
Abate po porażce Torino: „Dziś w nocy nie zasnę”
Ignazio Abate nie krył rozczarowania po domowej porażce Torino z Como 1:3. Trener gospodarzy uważa, że jego zespół nie zasłużył na tak niekorzystny wynik, choć przyznał, że rywale potrafili wykorzystać nadarzające się okazje.
– Kiedy przegrywam, zawsze jestem zły. Przede wszystkim z powodu rezultatu, ale rozegraliśmy mecz, który powinniśmy rozegrać. Broniliśmy w średnim bloku, a później cofnęliśmy się nieco za głęboko – powiedział Abate.
Szkoleniowiec podkreślił, że Torino mierzyło się z zespołem, który najlepiej w lidze utrzymuje się przy piłce. Jego zdaniem rozmiary porażki były jednak zbyt wysokie, zwłaszcza że gospodarze mieli kilka dobrych okazji do zdobycia bramki.
– Widzę wiele pozytywów, ale kiedy przegrywam, jestem wściekły i dziś w nocy nie zasnę. Szkoda, bo wielkie zespoły karzą cię za najmniejszy błąd – przyznał.
Abate zaznaczył, że jego piłkarze nie powinni opuszczać boiska z porażką. Zaapelował też, by drużyna pamiętała o tym, co pokazała w starciu z Como, i kontynuowała pracę.
– Musimy być świadomi tego, co zaprezentowaliśmy. Nikt nam tego nie odbierze. Teraz dalej pracujemy, z opuszczonymi głowami – zakończył trener Torino.