
Amorim stawia na młodość: Francesco Camarda głównym zmiennikiem w Milanie
AC Milan nie zamierza szukać wzmocnień w linii ataku przed zamknięciem okna transferowego. Ruben Amorim, nowy szkoleniowiec „Rossonerich”, podjął jednoznaczną decyzję: klub będzie opierał się na duecie Gonçalo Ramos – Francesco Camarda. Mimo ogromnych oczekiwań wobec sprowadzonego za 75 milionów euro Portugalczyka, to właśnie młody Włoch ma odegrać kluczową rolę w nadchodzącym sezonie.
Podczas konferencji prasowej Amorim podkreślił, że głęboko wierzy w potencjał Camardy. „Potrzebuje przestrzeni i czasu, ale nie może czuć się trzecim wyborem. Musi być gotowy jako numer dwa, by wiedzieć, że jest ważną częścią projektu” – zaznaczył szkoleniowiec. Trener zdaje sobie sprawę z wyzwań, jakie niesie za sobą gra na trzech frontach, jednak stawia na rozwój wychowanków, odrzucając pomysł sprowadzenia kolejnego napastnika, nawet w obliczu przedłużającej się absencji Gimeneza.
Jeśli sytuacja kadrowa zmusi sztab do rotacji, Amorim ma w zanadrzu jedynie warianty awaryjne. Główną alternatywą dla duetu Ramos-Camarda ma być ustawienie Christiana Pulisica na pozycji „fałszywej dziewiątki”. Choć Amerykanin nie czuje się tam komfortowo, jego wszechstronność może okazać się niezbędna. Ostatecznością, po którą trener sięgnie tylko w sytuacjach kryzysowych, byłoby przesunięcie do ataku Rubena Loftusa-Cheeka, co przypominałoby eksperymenty z czasów Stefano Piolego. Milan świadomie ryzykuje, wierząc, że zaufanie do młodego talentu zaprocentuje w długim i wymagającym sezonie.



