
Ancelotti wyrównał niechlubny rekord. Brazylia znów rozczarowała
Carlo Ancelotti znalazł się pod coraz większą presją po tym, jak Brazylia dopiero w końcówce uratowała remis 1:1 z Australią. W piątkowym meczu towarzyskim w Townsville pięciokrotni mistrzowie świata długo nie potrafili znaleźć sposobu na rywali. Do porażki nie dopuścił Rayan, który zdobył wyrównującą bramkę w ostatnich minutach spotkania.
Remis oznacza, że Ancelotti zanotował najgorszy start selekcjonera Brazylii po 18 meczach — ex aequo z Carlosem Alberto Parreirą. Według danych DataESPN Włoch ma na koncie dziesięć zwycięstw, cztery remisy i cztery porażki, co przekłada się na 63-procentową skuteczność. Parreira osiągnął taki bilans łącząc dwa okresy pracy z reprezentacją, w 1983 i 1991 roku: wygrał dziewięć spotkań, siedem zremisował, a dwa przegrał.
Historyczne zestawienie wypada niekorzystnie dla obecnego selekcjonera. Najlepszy wynik po 18 meczach należy do Vanderleia Luxemburgo, który wygrał 15 razy i poniósł tylko jedną porażkę, osiągając 87-procentową skuteczność. Tite zanotował 14 zwycięstw i wskaźnik 83,3 proc. Ancelotti wypada także gorzej od Dungi, Luiza Felipe Scolariego i Mano Menezesa.
Przed Włochem kolejne okazje do poprawy wyników podczas zagranicznego tournée. Brazylia ma ponownie zmierzyć się z Australią 29 września, a 3 października zagrać z Indiami. Te mecze mogą być istotnym sprawdzianem postępów zespołu w nowym cyklu mundialowym, którego celem jest turniej w 2030 roku.



