
Arbeloa kontruje plotki o burzliwej awanturze z Ceballosem: 'Sprawy szatni zostają w szatni!'
Trener Realu Madryt Álvaro Arbeloa przerwał milczenie w sprawie rzekomego konfliktu z pomocnikiem Dani Ceballosem, który wstrząsnął ośrodkiem treningowym w Valdebebas. W obliczu sezonu zmierzającego ku beztrofeowej końcówce, były obrońca walczy o utrzymanie autorytetu w podzielonej szatni Los Blancos. Atmosfera w madryckim klubie osiągnęła punkt wrzenia po "nieprzyjemnym spotkaniu twarzą w twarz" między Arbeloą a 29-letnim Ceballosem. Według doniesień, zawodnik, który wcześniej grał w Arsenalu, rozegrał ostatni mecz dla Realu po całkowitym zerwaniu komunikacji z trenerem – został pominięty w kadrze na ostatnie starcie z Realem Betis.
Zapytany o problemy i relacje z Ceballosem, Arbeloa przyjął twardy ton: "Nie wdaję się w publiczne debaty o moich zawodnikach. Minęło 20 lat, odkąd trenowałem jako piłkarz Realu Madryt, a pierwszą lekcją od weteranów było: co dzieje się w szatni Realu Madryt, zostaje w szatni Realu Madryt". Nie tylko Ceballos jest ponoć w konflikcie z obecnym sztabem – plotki o niezadowoleniu Raúla Asencio i weterana Dani Carvajala nadal krążą.
Arbeloa stanowczo odrzucił sugestie o rozczarowaniu drużyną: "Oczywiście, że nie. Publicznie ich bronię. Jestem w ich rękach, bo na co dzień pokazują mi swoje zaangażowanie. Tak powinien robić trener. Z większością mamy otwartą relację. Wszystko, co trzeba rozwiązać, załatwiamy między nami. Zawsze będę ich bronił z tej pozycji".
Wewnętrzne tarcia zbiegają się z kwestionowaniem przyszłości 43-letniego szkoleniowca na Santiago Bernabéu. Po eliminacji w Lidze Mistrzów i utracie szans na tytuł La Liga (11 punktów straty do Barcelony przy pięciu kolejkach do końca), José Mourinho jest łączony z powrotem do Madrytu. Arbeloa bagatelizuje spekulacje: "Nie, skupiam się na następnym meczu. Szumy mnie nie peszą. Najważniejsze są jutrzejsze trzy punkty dla zespołu, graczy i klubu".
Ostatni remis z Betisem (gól w doliczonym czasie) uwypuklił problemy. Arbeloa przyznał: "Wyniki są dalekie od oczekiwań Realu. Dziś nie wystarczy talent – potrzebujemy planu, struktury i sposobu na rywali. Musimy poprawić dyscyplinę taktyczną i mentalność zbiorową". (GOAL.com)



