
Barcelona szykuje transferową bombę! Haaland lub Álvarez na celowniku!
FC Barcelona szykuje się do wielkiego powrotu na szczyt rynku transferowego. Kataloński gigant, po latach zmagań z finansowym labiryntem i restrykcjami płacowymi La Liga, jest łączony z sensacyjnymi transferami Erlinga Haalanda z Manchesteru City oraz Juliana Alvareza z Atletico Madryt. Optymizm w Camp Nou wynika z niedawnej restrukturyzacji finansowej, która pozwala klubowi konkurować z największymi.
Joan Soler, kluczowy członek zarządu Joana Laporty od 2021 roku, udzielił w Cadena Ser ważnych informacji. Potwierdził, że Barça ma środki na elitarnych napastników: „Tak, możemy podpisać graczy jak Julián Álvarez czy Haaland. Te transfery zwrócą się w pięć lat, a nasze finanse są gotowe. Musimy być ostrożni z pensjami – mamy limit i nie przekroczymy go. Podpisujemy po cenach rynkowych, z uwzględnieniem naszych skal płacowych”.
Haaland, norweski fenomen, od transferu do City w 2022 roku strzelił 153 gole i zaliczył 28 asyst w 184 meczach. W tym sezonie ma już 29 bramek i 7 asyst, co czyni go priorytetem Laporty, który wcześniej mówił, że sprowadzenie go „nie jest niemożliwe”. Spekulacje o klauzulach wyjściowych w kontrakcie napędzają plotki.
Jeśli Norweg okaże się nieosiągalny, alternatywą jest Álvarez – argentyński mistrz świata, który latem 2024 odszedł z City do Atletico za regularną grę. Wszechstronny i pracowity, idealnie pasuje do wysokiego pressingu Hansiego Flicka. Atlético niechętnie sprzeda rywala, ale Barça testuje ich determinację.
Pod wodzą Flicka zespół gra fenomenalnie, a topowy „dziewiątka” ma być wisienką na torcie. Te deklaracje padają przed wyborami Laporty – obietnica gwiazdy to sposób na poparcie kibiców. Barça wraca do wielkich wydatków, ale z dyscypliną: amortyzacja rat i sztywne limity płacowe zapewnią stabilność.



