
Barcelona wściekła na Ancelottiego. Raphinha wrócił do klubu z urazem
Barcelona z niepokojem czeka na informacje o stanie zdrowia Raphinhi, który przedwcześnie zakończył występ w reprezentacji Brazylii. Według doniesień kataloński klub jest wściekły na Carlo Ancelottiego i sposób, w jaki selekcjoner zarządzał obciążeniami skrzydłowego podczas zgrupowania.
Raphinha został zmieniony w przerwie drugiego meczu towarzyskiego z Australią. Wcześniej rozegrał pełne spotkanie przeciwko temu samemu rywalowi, a następnie ponownie znalazł się w wyjściowym składzie. Jak podaje „El Chiringuito”, władze Barcelony zarzucają Ancelottiemu nadmierne eksploatowanie piłkarza. Ich frustrację miało pogłębić to, że podczas pomeczowej konferencji selekcjoner nie odniósł się do urazu ani przyczyn zmiany Raphinhi, za to chwalił Viniciusa Juniora.
Brazylijska federacja poinformowała, że badania obrazowe wykazały niewielki obrzęk mięśnia. Decyzję o odesłaniu zawodnika do Katalonii podjęto wspólnie i profilaktycznie, by ograniczyć ryzyko poważniejszego uszkodzenia. Obawy są uzasadnione: w poprzednim sezonie Raphinha pauzował ponad 150 dni z powodu czterech urazów prawego uda. W meczu z Australią zdążył jednak wykorzystać rzut karny, a Brazylia wygrała 4:2. Było to jego pierwsze trafienie w kadrze od ponad 500 dni.
Brazylia nie powołała zastępcy kontuzjowanego wicekapitana. Zespół ma odbyć ostatni trening w Brisbane, a następnie polecieć do Kalkuty na sobotni mecz z Indiami. Barcelona czeka z kolei na ocenę, czy Raphinha będzie gotowy na ligowe spotkanie z Getafe 10 października. W tym sezonie zdobył już 12 bramek w lidze i dwie w Lidze Mistrzów przeciwko Feyenoordowi.



