
Carreras przerywa milczenie po rzekomej bójce z Rüdigerem: 'To już zamknięty rozdział!'
Álvaro Carreras, młody lewy obrońca Realu Madryt, który niedawno wrócił do klubu po przygodzie z Manchesterem United, zabrał głos w sprawie doniesień o konflikcie z Antonio Rüdigerem na treningu. We wtorkowy wieczór Hiszpan opublikował oświadczenie na Instagramie, dementując plotki o napięciach w szatni 'Los Blancos'.
„W ostatnich dniach pojawiły się pewne sugestie i komentarze na mój temat, które nie odzwierciedlają rzeczywistości – napisał Carreras. – Moje zaangażowanie w ten klub i trenerów, z którymi pracowałem, jest absolutne od pierwszego dnia i tak pozostanie. Od powrotu pracuję z pełnym profesjonalizmem, szacunkiem i oddaniem. Walczyłem ciężko, by spełnić marzenie powrotu do domu”.
Oświadczenie przyszło po relacjach, że Rüdiger, reprezentant Niemiec, uderzył Carrerasa podczas sesji treningowej. Obrońca nie wymienił nazwiska kolegi, ale przyznał: „Co do incydentu z kolegą z zespołu, to izolowana sprawa bez znaczenia, już rozwiązana. Moje relacje z całą drużyną są bardzo dobre”.
To nie jedyny pożar, który musi gasić trener Álvaro Arbeloa. Szatnia na Santiago Bernabéu gęstnieje od toksycznej atmosfery po serii słabych wyników – doniesienia mówią o "nieprzyjemnym starciu" z Danielem Ceballosem, a nawet frustracji Kyliana Mbappé na treningach. Z eliminacją z Ligi Mistrzów w pamięci i kryzysem w La Liga, Real desperacko potrzebuje jedności.
Arbeloa bagatelizuje sprawy: co dzieje się w szatni, zostaje w szatni. Priorytetem pozostaje El Clásico na Camp Nou z Barceloną – szansa na uratowanie honoru w trudnym sezonie. Carreras i spółka muszą pokazać zjednoczony front.



