
Carrick studzi nastroje: Żadnej presji na powrót De Ligta do gry w tym sezonie!
Michael Carrick, tymczasowy menedżer Manchesteru United, uspokoił kibiców w sprawie Matthijsa de Ligta. Holenderski obrońca, sidelined od końca listopada z powodu kontuzji pleców, wznowił lekkie treningi na murawie, ale klub nie zamierza go forsować przed końcem sezonu Premier League. Z zaledwie czterema tygodniami do finałowego meczu na stadionie Brighton, czas na powrót 26-latka, byłego gracza Bayernu Monachium i Juventusu, dramatycznie się kurczy.
Carrick udzielił szczegółowego update'u: »Matthijs pracuje nad powrotem do pełnej sprawności. Ćwiczy trochę na trawie, to postęp. Ale nie mam nic więcej do dodania. To jedna z tych kontuzji, wymaga rehabu. Pracuje, by być gotowym. Mamy nadzieję, że wróci jak najszybciej... Jest na trawie w ograniczonym zakresie, ale zmierza w dobrym kierunku. To pozytywne« – stwierdził. Podkreślił, że priorytetem jest długoterminowe zdrowie zawodnika, który uniknął operacji. Sztab medyczny stosuje ostrożny protokół, by uniknąć nawrotu urazu przed sezonem 2026-27.
»Oczywiście, że liczyłem na szansę gry bez presji czy deadline'ów« – przyznał Carrick. »Pracujemy nad tym, ale bez nadmiernego nacisku. Musi wrócić, gdy będzie gotowy«.
Pomimo spekulacji o transferze Mickeya van de Vena z Tottenhamu, Carrick bagatelizuje problemy w obronie. United dysponują Lisandrem Martinezem, Harrym Maguire'em, Leny Yoro i młodym Aydenem Heavenem – miksem doświadczenia i talentu. »To nie obszar moich zmartwień. Mamy jakość i perspektywicznych graczy« – ocenił.
Niepewność co do przyszłości komplikuje sytuację. Klub z Old Trafford nie potwierdził stałego menedżera, a INEOS wstrzymuje ruchy transferowe do czasu rozstrzygnięć ws. ławki trenerskiej i kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Carrick, mimo imponujących rezultatów, czeka na przegląd posady. »Nie mogę zagwarantować przyszłości, bo sam jej nie znam« – podsumował.



