
Carrick wściekły na krytyków. „To leniwe i zbyt proste podejście”
Start sezonu w wykonaniu Manchesteru United okazał się bolesny. Porażka 0:2 z beniaminkiem, Hull City, wywołała falę ostrej krytyki pod adresem zawodników „Czerwonych Diabłów”. Eksperci i kibice zarzucili piłkarzom brak pasji, determinacji oraz lekceważące podejście do obowiązków. Michael Carrick stanowczo jednak odrzucił te oskarżenia, nazywając narrację o „braku zaangażowania” leniwą i powierzchowną.
„To zbyt proste stwierdzenie, że skoro zespół przegrał, to wszystko jest źle, a piłkarze się nie starali” – grzmiał menedżer United na konferencji prasowej przed niedzielnym starciem z Ipswich Town. Carrick podkreślił, że futbol to złożona gra, w której o wyniku decydują aspekty taktyczne i techniczne, a nie tylko „chęci”. Anglik przypomniał, że jego zespół już w poprzednim sezonie pokazał charakter, błyskawicznie reagując zwycięstwami po porażkach z Leeds czy Newcastle. Wierzy, że obecne trudności tylko wzmocnią drużynę w długim sezonie.
Sytuacja kadrowa przed meczem na Old Trafford nie napawa jednak optymizmem. Carrick nie będzie mógł skorzystać z nowego nabytku, Carlosa Baleby (kontuzja kostki), oraz Amada Diallo. Zadanie nie będzie łatwe, gdyż Ipswich przyjeżdża do Manchesteru po efektownym zwycięstwie nad Sunderlandem. Dodatkowym obciążeniem dla menedżera United jest fatalna statystyka w starciach z beniaminkami – pod jego wodzą zespół zdobywa średnio zaledwie 0,33 punktu na mecz przeciwko takim rywalom. Wygrana w najbliższą niedzielę jest kluczowa, aby wyciszyć negatywne nastroje przed przerwą reprezentacyjną.



