Chaos zamiast kontroli? Mourinho znów pokazuje, na czym polega jego geniusz
•Źródło: goal.com

Chaos zamiast kontroli? Mourinho znów pokazuje, na czym polega jego geniusz

Real Madryt pokonał Barcelonę 2:1 w El Clásico, a zwycięstwo ponownie skierowało uwagę na taktyczny warsztat José Mourinho. Portugalczyk, niegdyś wyśmiewany przez kibiców Barçy przydomkiem „Traductor” — od pracy tłumacza u boku Bobby’ego Robsona — zapisał się w historii jako trener, który zdobywał europejskie trofea z Porto, a także odnosił sukcesy w Anglii, Włoszech i Hiszpanii.

W meczu z Barceloną jego zespół zagrał w ustawieniu 4-4-2. Bernardo Silva miał ograniczać wpływ Pedriego, a Real wykorzystywał wysoki pressing rywali, wyciągając ich w boczne sektory i przenosząc akcje na drugą stronę. Kluczowe były również wbiegnięcia pomocników za linię obrony. Mourinho po spotkaniu rzadko spotykanym u niego ruchem opowiedział o tym elemencie gry — być może nie tylko po to, by wyjaśnić zwycięstwo, ale i wskazać innym drużynom słabości Barcelony.

Styl Portugalczyka trudno zamknąć w jednym schemacie. Jak przypomina BBC, jego podejście wiąże się z „periodyzacją taktyczną”, rozwijaną przez Vítora Frade’a. Łączy ona przygotowanie techniczne, taktyczne, fizyczne i mentalne, zamiast traktować je jako osobne obszary. Mourinho akceptuje chaos, który niesie mecz, i przygotowuje piłkarzy do podejmowania decyzji w zmiennych warunkach.

W ostatnich latach futbol coraz częściej opiera się na indywidualnym pressingu i kryciu jeden na jednego, co utrudnia realizację wyuczonych schematów. To może sprzyjać trenerowi, który stawia na elastyczność. Mbappé atakuje przestrzeń, Bellingham łączy siłę z techniką, a Bernardo potrafi uspokoić grę pod presją. Różnorodność ich umiejętności okazała się atutem Realu w decydujących momentach.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy