
Cios dla marzeń Wrexham o Premier League: Moore poza grą na tygodnie!
Marzenia Wrexham o historycznym awansie do Premier League doznały poważnego ciosu. Gwiazda ataku, walijski napastnik Kieffer Moore, lider strzelców Czerwonych Smoków z 13 golami w tym sezonie, doznał kontuzji ścięgna w dramatycznej porażce 4:2 z Chelsea w 1/8 finału Pucharu Anglii. 33-latek opuścił już wtorkowy mecz z Hull City i czeka go przerwa co najmniej na trzy kluczowe spotkania Championship, co poważnie osłabia ofensywę Phila Parkinsona.
Timing nie mógł być gorszy dla zespołu Ryan Reynolds i Roba McElhenneya, który zajmuje 6. miejsce w drugiej lidze angielskiej. Błąd w tym momencie może kosztować play-offy, choć w przyszłości ułatwi to nowa reguła rozszerzająca format baraży. Na razie Wrexham musi radzić sobie bez głównego snajpera w tradycyjnej walce czterech drużyn, zwłaszcza przed piątkowym walijskim derby z Swansea City.
Parkinson unika podania dokładnego terminu powrotu: „Nie chcę oficjalnie mówić, bo Kieffer musi zobaczyć, jak to się rozwinie w najbliższych dniach”. Na pytanie o baraż eliminacyjny Walii do MŚ z Bośnią i Hercegowiną, trener przyznał: „Za tydzień lub dwa będziemy wiedzieć więcej, ale jest dużym znakiem zapytania”. Skan pokazał rozcięcie ścięgna, a nie mięśnia: „To kontuzje bez sztywnego terminu, zawsze problematyczne”.
Problemy się mnożą na Racecourse Ground. Skrzydłowy obrońca Liberato Cacace doznał regresu w rekonwalescencji i opuścił siedem ostatnich meczów. W środku pola Ben Sheaf zakończył sezon (uraz więzadła medialnego), Matty James leczy złamany palec u nogi, a George Dobson jest zawieszony. Mimo rosnącej listy absencji, Parkinson jest zdeterminowany: „To cios, ale mieliśmy wiele takich momentów i zawsze znajdowaliśmy sposób. Zrobimy to też w piątek”.
Wrexham, który dzięki hollywoodzkim właścicielom stał się fenomenem, musi pokonać kryzys w gorącym wyścigu o awans.



