
De Zerbi gotów na Tottenham – ale tylko jeśli unikną spadku!
Tottenham Hotspur wytypował Roberto De Zerbiego jako głównego kandydata do objęcia stanowiska menedżera. Były trener Brighton i Marseille jest otwarty na transfer do północnego Londynu, lecz kluczowy warunek brzmi: Koguty muszą skutecznie walczyć o utrzymanie w Premier League i zachować miejsce w elicie na następny sezon. Według doniesień 'The Telegraph', londyńczycy już prowadzili rozmowy z 46-letnim Włochem w sprawie stałego kontraktu. De Zerbi pozostaje bez pracy od lutego, gdy rozstał się za porozumieniem stron z Olympique Marsylia.
Spurs tkwią w dramatycznej walce o przetrwanie po domowej porażce 0:3 z Nottingham Forest w niedzielę. Z 30 punktami po 31 meczach zajmują 17. miejsce, wyprzedzeni przez Forest (32 pkt, 16. lokata) i z West Hamem (29 pkt, 18. pozycja) na ogonie. Sytuacja tymczasowego trenera Igora Tudora znów stała pod znakiem zapytania po weekendowej klęsce – Chorwat w siedmiu meczach od objęcia sterów odniósł tylko jedno zwycięstwo (3:2 z Atletico Madryt, choć to przypieczętowało odpadnięcie z Ligi Mistrzów po 2:5 w pierwszym spotkaniu), jeden remis i poniósł pięć porażek. Klub priorytetowo wspiera jednak Tudora po tragicznej śmierci jego ojca Mario. Tottenham wydał oświadczenie: „Wszyscy w Tottenhamie Hotspur są głęboko zasmuceni śmiercią ojca Igora Tudora, Mario. Nasze myśli i kondolencje kierujemy do Igora i jego rodziny w tym niezwykle trudnym czasie”.
De Zerbi zbudował europejską markę w Brighton (89 meczów, 38 wygranych, ofensywny styl) i Marsylii (69 spotkań, 39 zwycięstw, mimo 12 porażek w 33 grach ostatniego sezonu). Jest też łączony z Manchesterem United i Liverpoolem (gdyby Arne Slot odszedł z Anfield), ale kusi go projekt Spurs – o ile unikną Championship. Po przerwie reprezentacyjnej Tottenham czeka maraton: wyjazd na Sunderland, domowy mecz z Brighton, wizyta u ostatniej w tabeli Wolves (17 pkt), z Burnley (20 pkt) depczącym po piętach. Czas na formę!



