
De Zerbi szokuje w Tottenhamie: Chcę grać jak za Postecoglou! Włoch ratuje Spurs z dna tabeli
Roberto De Zerbi oficjalnie rozpoczął misję ratunkową w Tottenhamie Hotspur, zaskakując wszystkich deklaracją, że chce, aby jego nowy zespół naśladował futbol z czasów Ange Postecoglou. Włoch, który podpisał pięcioletni kontrakt i zastąpił Igora Tudora na stanowisku menedżera, ma wyciągnąć Spurs z zaskakująco trudnej walki o utrzymanie w Premier League.
W pierwszej konferencji prasowej na Tottenham Hotspur Stadium De Zerbi podkreślił, że kluczem do przyszłości klubu jest jego przeszłość. Mimo fatalnej formy Kogutów – bez zwycięstwa w 13 meczach Premier League i miejsca blisko strefy spadkowej – były trener Brighton i Marsylii jest przekonany, że filozofia 'Angeball' to właściwa droga. Jego taktyka opiera się na dominacji posiadaniem piłki i ofensywnym polocie, które osiągnęły szczyt na początku kadencji Postecoglou.
»Chcę trzymać piłkę – stwierdził De Zerbi. – Chcę zobaczyć ponownie Tottenham, który oglądałem z Postecoglou. W moim drugim sezonie w Brighton był tu Postecoglou z wieloma z tych graczy i to był jeden z najlepszych zespołów pod względem jakości gry. Z Pedro Porro, Destiny Udogie, Micky van de Venem, Cristianem Romero, z tą ekipą, i chciałbym to zobaczyć znowu. DNA tego klubu, tej drużyny to znajdować bramkę, strzelać gole!«
Włoch zapowiada długoterminowy projekt: »W moim planie jest na pewno pomysł, by zostać na długo. Nie mówię o tytułach, bo to nie ten moment, ale o utrzymaniu Tottenhamu w Premier League, bo wszystko tu jest, by osiągnąć ten poziom«.
De Zerbi pozostał skromny wobec poprzedników: »Nie uważam się za lepszego od Thomasa Franka czy Igora Tudora, bo to bardzo dobrzy trenerzy«. Skupia się na celach: pomocy graczom w pokazaniu jakości i zdobywaniu punktów. Co ważne, jego kontrakt nie zawiera klauzuli spadkowej, co podkreśla zaangażowanie. Walka o przetrwanie zaczyna się w niedzielę z Sunderlandem – zostało siedem kolejek, a kibice Spurs liczą na przywrócenie dumy.



