
„Dedykuję to tym, którzy skreślili mnie za wcześnie!” – Federico Dimarco odpowiada krytykom po zdobyciu nagrody MVP
Federico Dimarco zamknął usta niedowiarkom w spektakularnym stylu. Po rozczarowującym sezonie 2024-25, w którym Inter Mediolan pozostał bez trofeów, a sam zawodnik był obiektem brutalnej krytyki, włoski wahadłowy stał się architektem dubletu „Nerazzurrich”. Zdobycie przez Inter mistrzostwa Włoch oraz Pucharu Włoch to wynik, który jeszcze rok temu wydawał się dla wielu kibiców nierealny.
Dimarco, który po pamiętnej porażce z PSG w finale Ligi Mistrzów musiał mierzyć się z zarzutami o brak formy fizycznej i nieumiejętność gry w defensywie, odpowiedział w najlepszy możliwy sposób – na boisku. W minionym sezonie zanotował imponujące 18 asyst i zdobył siedem bramek, stając się kluczową postacią układanki Cristiana Chivu. Jego postawa została doceniona w sposób historyczny: Dimarco jako pierwszy Włoch w historii otrzymał nagrodę MVP Serie A.
„To był najlepszy sezon w mojej karierze. Dedykuję to mojej rodzinie, ale także tym, którzy twierdzili, że jestem skończony, że powinienem zostać sprzedany i że nie potrafię bronić” – powiedział w wywiadzie dla Sky Sport. Zawodnik przyznał, że krzywdzące opinie z ubiegłego roku mocno go dotknęły, ale stały się paliwem do ciężkiej pracy. „Kiedy wychodzę na boisko w tej koszulce, zawsze daję z siebie ponad 100 procent” – dodał.
To wyróżnienie to nie tylko osobisty triumf, ale i przełamanie trendu w Serie A, gdzie nagrody indywidualne od lat trafiały w ręce obcokrajowców. Dimarco, wychowanek Interu i reprezentant Włoch, udowodnił, że jest jednym z najlepszych ofensywnie usposobionych bocznych obrońców w Europie, na stałe cementując swoją pozycję w projekcie „Nerazzurrich”.



