
Emocjonalny sygnał młodego talentu Arsenalu. Arteta zachwycony postawą Lewisa-Skelly'ego
Podczas ostatniego meczu towarzyskiego Arsenalu z Como, zakończonego remisem 1:1, oczy kibiców zwrócone były nie tylko na wielki debiut Bruno Guimaraesa, ale przede wszystkim na Mylesa Lewisa-Skelly’ego. Młody wychowanek „Kanonierów”, wokół którego w ostatnich tygodniach narosło wiele spekulacji transferowych, odpowiedział na boisku w najlepszy możliwy sposób.
Po strzeleniu gola otwierającego wynik spotkania, nastolatek wykonał wymowny gest – ułożył dłonie w kształt serca i z pasją uderzył w herb na koszulce. Miało to być jasną deklaracją przywiązania do klubu, w którym szkoli się od ósmego roku życia. Reakcja ta nie umknęła uwadze Mikela Artety. „To bardzo emocjonalny zawodnik. Dobrze, że strzelił gola, a zainteresowanie naszymi talentami to zawsze dobry znak” – przyznał menedżer Arsenalu, podkreślając wagę stawiania na wychowanków z Hale End.
Spotkanie było również okazją do pierwszego występu Bruno Guimaraesa po głośnym transferze opiewającym na 75 milionów funtów. Brazylijczyk pojawił się na murawie po przerwie, u boku Martina Odegaarda i Viktora Gyokeresa. Choć wynik w regulaminowym czasie gry nie uległ zmianie, Arsenal ostatecznie zwyciężył w serii rzutów karnych (4:3) dzięki dwóm skutecznym interwencjom Davida Rayi.
Arteta nie ukrywa zadowolenia z postępów drużyny, ale czasu na świętowanie jest niewiele. Już w najbliższą niedzielę „Kanonierzy” staną przed szansą na zdobycie pierwszego trofeum w nowym sezonie, mierząc się w meczu o Tarczę Wspólnoty (Community Shield) z Manchesterem City. Hiszpański szkoleniowiec zapowiedział jednocześnie, że klub pozostaje czujny na rynku transferowym w poszukiwaniu kolejnych wzmocnień.



