
Giggs apeluje do United: Dajcie drugą szansę pechowemu Hojlundowi za 72 mln funtów!
Legenda Manchesteru United Ryan Giggs mocno popiera Michaela Carricka na stanowisko stałego menedżera Czerwonych Diabłów po jego udanym okresie interim. Walijski były skrzydłowy uważa też, że klub nie powinien skreślać Rasmusa Hojlunda, który latem wróci z wypożyczenia do Napoli.
Carrick objął drużynę w styczniu po zwolnieniu Rubena Amorima i szybko ustabilizował sytuację. Najnowsze zwycięstwo 1:0 nad Chelsea na Stamford Bridge wzmocniło szanse United na kwalifikację do Ligi Mistrzów. W podcaście Rio Ferdinanda Giggs wychwala wpływ byłego kolegi z boiska: „Myślę, że to silna osobowość i cichy sposób, w jaki to robi. Gra przeciwko Manchesterowi City to kwintesencja United: podaj i ruszaj się, podaj i ruszaj się. Kiedy piłka trafia do dryblerów, dzieją się rzeczy, wtedy można ryzykować”.
Giggs podkreśla, jak Carrick wprowadził tradycyjny, atakujący styl gry bez nowych transferów zimą. Zwycięstwa z City i Arsenalem przywróciły optymizm kibicom po słabym początku sezonu. „United zawsze polegało na tym, że żaden gracz nie jest szybszy od piłki. Widzieliśmy małe trójkąty w meczu z City po zaledwie kilku dniach treningu. Wyobraźcie sobie, co zrobi z preseasonem i swoimi zawodnikami” – dodaje Giggs.
W kwestii graczy na wypożyczeniu Giggs radzi, by Marcus Rashford i Jadon Sancho szukali stałych transferów gdzie indziej. Inaczej widzi Hojlunda, rekordowego nabytku za 72 mln funtów, który po dwóch trudnych sezonach odzyskuje formę w Napoli. „Może Hojlund, może. Był pechowy, jako jedyny środkowy napastnik w klubie” – mówi. Sugeruje rywalizację z kimś jak Benjamin Sesko: „Dwóch młodych, głodnych snajperów walczących o miejsce. Treningi z defensorami United będą twardsze niż mecze. To zawsze była nasza siła”.
Hojlund cierpiał pod presją oczekiwań i brakiem wsparcia w ataku. Zdrowa konkurencja mogłaby wydobyć z 23-latka maksimum, co Giggs uważa kluczem do sukcesu United.



