
Gordon i Kane błysnęli, ale Hiszpania odwróciła losy meczu na Wembley
Anglia przegrała z Hiszpanią 2:3 na Wembley w pierwszym meczu Ligi Narodów. Gole Anthony’ego Gordona i Harry’ego Kane’a nie wystarczyły, by zatrzymać mistrzów Europy, którzy po przerwie przejęli kontrolę nad spotkaniem.
Goście objęli prowadzenie już w drugiej minucie. Lamine Yamal wykorzystał błędy w defensywie gospodarzy, ale drużyna Thomasa Tuchela odpowiedziała z imponującą determinacją. W 36. minucie wyrównał Gordon po podaniu Jude’a Bellinghama, a cztery minuty później Kane dał Anglii prowadzenie. Asystował Nic O’Reilly, który rozegrał całe spotkanie i wyróżniał się także odważną grą w ofensywie.
Po przerwie Hiszpania lepiej kontrolowała przestrzeń w środku pola. W 60. minucie Alex Baena doprowadził do remisu, a w 74. Mikel Oyarzabal przesądził o zwycięstwie gości. Anglia miała 47 procent posiadania piłki i stwarzała zagrożenie z kontrataków, lecz nie zdołała uratować punktu. Znaczenie miała również niecodzienna sytuacja przy rzucie karnym Kane’a: podwójne dotknięcie piłki przekreśliło szansę na skuteczne wykonanie jedenastki.
Gordon był najjaśniejszym punktem Anglików, a Kane poza golem zaliczył także żółtą kartkę. Bellingham napędzał najlepsze akcje zespołu, Saka stanowił zagrożenie na prawym skrzydle. Bramkarz Trafford miał trudny wieczór: obronił dwa strzały, ale nie ustrzegł się niepewności. Tuchel dobrze przygotował zespół do przerwy, jednak zmiany Luisa de la Fuente — w tym wprowadzenie Baeny i Oyarzabala — przechyliły szalę na korzyść Hiszpanii.



