
Haaland ustrzelił dublet, ale City nie uniknęło porażki z PSG
Manchester City przegrał na własnym stadionie z Paris Saint-Germain 2:4. Gospodarze fatalnie rozpoczęli spotkanie, a ich problemy w defensywie wykorzystali Désiré Doué, Ousmane Dembélé i Vitinha. Do przerwy zespół Enza Mareski przegrywał już 0:3, a paryżanie regularnie rozbijali wysoko ustawioną obronę rywali szybkimi kontratakami.
Po zmianie stron City ruszyło do odrabiania strat. Erling Haaland dwukrotnie wpisał się na listę strzelców — w 53. i 75. minucie — przywracając gospodarzom nadzieję na korzystny wynik. Przy pierwszym trafieniu asystował jeden z rezerwowych, a drugiego gola Norweg zdobył po podaniu młodego zawodnika wprowadzonego z ławki. Impet gospodarzy osłabiła bramka Maghnesa Akliouche’a, zdobyta krótko po godzinie gry.
City miało 54 procent posiadania piłki i oddało 27 strzałów, ale nie potrafiło powstrzymać szybkich ataków PSG. Szczególnie trudny wieczór mieli obrońcy, którzy nie radzili sobie z ruchem rywali i wbiegającymi z głębi pola zawodnikami. Kapitan gospodarzy został zmieniony już w przerwie.
Potrójna zmiana Mareski poprawiła grę zespołu po przerwie. Matheus Nunes dodał dynamiki w środku pola, a rezerwowi pomogli przy obu golach Haalanda. Straty z pierwszej połowy okazały się jednak zbyt duże, by uratować wynik.