
Henry wróci do trenowania? Grimandi wskazuje możliwą rolę w Arsenalu
Thierry Henry może ponownie zasiąść na ławce trenerskiej, ale Gilles Grimandi nie spodziewa się, by Francuz szybko wrócił do pracy w roli menedżera. Były kolega Henry’ego z Arsenalu przyznał jednak, że chętnie zobaczyłby go w klubie w roli trenera napastników.
Henry, mistrz świata z 1998 roku, pozostaje mocno związany z Arsenalem. Jest najlepszym strzelcem w historii klubu — zdobył 228 bramek. W barwach londyńczyków sięgnął po dwa mistrzostwa Anglii, a w sezonie 2003/04 był częścią drużyny, która zakończyła ligowe rozgrywki bez porażki.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej próbował sił jako szkoleniowiec. W październiku 2018 roku objął Monaco, lecz po trzech miesiącach i 20 meczach stracił pracę. Później prowadził Montreal Impact, gdzie zanotował 29 spotkań. Większy sukces odniósł z reprezentacją Francji do lat 21, którą poprowadził podczas igrzysk olimpijskich w 2024 roku. Francuzi zdobyli srebrny medal. Henry dwukrotnie był też asystentem w sztabie reprezentacji Belgii, a ostatnio koncentruje się na pracy eksperta telewizyjnego.
Grimandi uważa, że prowadzenie drużyny wymaga pełnego poświęcenia, a trenerzy nie mają gwarancji sukcesu ani długiego zatrudnienia. Dlatego wątpi, by Henry wrócił do menedżerki. Nie wyklucza za to, że mógłby zaangażować się w Arsenal w niepełnym wymiarze, na przykład pracując z napastnikami. Zaznacza jednak, że nie wie, czy sam Henry byłby tym zainteresowany.
Arsenal ma obecnie szukać większej siły w ataku. Kai Havertz często występuje jako fałszywa dziewiątka, a Viktor Gyökeres nie przekonał jeszcze w pełni w roli środkowego napastnika. W ostatnim meczu londyńczycy zremisowali 2:2 z Bayernem w Monachium. W sobotę podejmą Everton.