
Historyczna kompromitacja Celticu! „Wyglądaliśmy na przerażonych”
To miała być formalność, a zakończyło się jedną z najbardziej bolesnych klęsk w europejskiej historii klubu. Celtic Glasgow, który do Austrii leciał z zaliczką 3:0 z pierwszego meczu, po dramatycznym boju przegrał z LASK 4:5 w dwumeczu i pożegnał się z Ligą Mistrzów na etapie play-off.
Kiedy Callum McGregor otworzył wynik rewanżu, podwyższając przewagę „The Hoops” do czterech bramek, wydawało się, że awans jest w kieszeni. Nic bardziej mylnego. Austriacy przeprowadzili niesamowitą remontadę – gole Usora, Ljubicicia, Adenirana oraz trafienie Fleckera w 90. minucie doprowadziły do dogrywki. W niej decydujący cios zadał ponownie Adeniran, wprawiając w ekstazę kibiców w Linzu.
Kapitan Celticu, Callum McGregor, nie szukał wymówek, uderzając w surowy ton: „Wyglądaliśmy na przerażonych. Byliśmy pasywni i nie możemy szukać usprawiedliwień. Musimy przeprosić fanów, bo w taki sposób nie można wypuścić awansu z rąk”. Wtórował mu menedżer Martin O'Neill, który przyznał, że to najbardziej druzgocący moment w jego karierze trenerskiej, przewyższający nawet porażkę w finale Pucharu UEFA z 2003 roku.
Celtic po raz drugi z rzędu na tym etapie kończy przygodę z Champions League w fatalnym stylu. Choć w końcówce rzut karny obronił Viljami Sinisalo, dając drużynie cień nadziei, szkocki gigant nie był w stanie odpowiedzieć. Teraz zespół musi szybko otrząsnąć się po tej traumie – w piątek „The Hoops” poznają rywali w fazie ligowej Ligi Europy, gdzie będą szukać odkupienia po tym, co w Szkocji już teraz nazywa się jedną z najciemniejszych nocy w historii klubu.



