
Historyczny minimalizm w Monachium. Bayern z Pucharem Niemiec dzięki zabójczemu trio
Piłkarze Bayernu Monachium po raz 21. w historii wznieśli w górę Puchar Niemiec (DFB-Pokal), pokonując w finale VfB Stuttgart 3:0. Poza samym triumfem, uwagę ekspertów przykuwa niezwykła statystyka: na drodze do tego trofeum monachijczycy zdobyli 17 bramek, z czego niemal wszystkie są dziełem zaledwie trzech zawodników.
Harry Kane, Michael Olise oraz Luis Díaz wzięli na siebie cały ciężar ofensywy. Anglik zdobył aż 10 bramek, Olise dołożył dwie, a Díaz trzy. Pozostałe dwa trafienia to efekt niefortunnych interwencji obrońców Unionu Berlin, Ilyasa Ansaha i Diogo Leite, w meczu 1/8 finału. Tak wąska grupa strzelców prowadząca do końcowego zwycięstwa to w DFB-Pokal ewenement. Ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce w sezonie 1968/69, kiedy to Bayern sięgnął po puchar dzięki bramkom tylko dwóch graczy: legendarnego Gerda Müllera (siedem goli) oraz Rainera Ohlhausera (jeden).
Fenomenalna forma tego trio przekłada się na cały sezon. Harry Kane ma na koncie niewiarygodne 68 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (61 goli i 7 asyst), Michael Olise zgromadził ich 53, a Luis Díaz 49. Po meczu finałowym klasę Kane'a docenił napastnik Stuttgartu, Deniz Undav: „Nie można dać mu ani centymetra przestrzeni. Ma instynkt, jakiego nie ma nikt inny”. Z kolei honorowy prezydent Bayernu, Uli Hoeneß, nie krył zachwytu nad Anglikiem, nazywając go „najlepszym transferem w historii klubu”. Dla Bayernu to pierwszy triumf w Pucharze Niemiec od 2020 roku, który potwierdza dominację zespołu w krajowych rozgrywkach.



