
Kolejny przystanek w burzliwej karierze. Michy Batshuayi obiera kurs na Arabię Saudyjską
Michy Batshuayi, znany ze swojej niezwykłej piłkarskiej wędrówki, przygotowuje się do otwarcia kolejnego rozdziału w swojej karierze. Według doniesień talkSPORT, 32-letni belgijski napastnik jest o krok od przeprowadzki do Saudi Pro League. Po nieudanym pobycie w Eintrachtcie Frankfurt, gdzie przez półtora roku zaliczył zaledwie 10 występów, były gracz Chelsea zdecydował się na opuszczenie Europy i dołączenie do jednego z klubów na Bliskim Wschodzie.
Dla Batshuayiego będzie to już jedenasty klub w karierze. Belg zapisał się w historii futbolu jako jeden z najbardziej „podróżujących” napastników, grając w największych ligach świata. Kibice Chelsea wciąż pamiętają go z 2017 roku, gdy jego gol przeciwko West Bromwich Albion zapewnił klubowi mistrzostwo Anglii. Mimo to, jego relacja z Antonio Conte pozostawała skomplikowana, a sam zawodnik wielokrotnie podkreślał, że czuł się oszukiwany przez włoskiego menedżera.
Ostatnie lata Belga to prawdziwy rollercoaster. Po odejściu z Londynu stał się postacią kultową w Turcji, jako pierwszy obcokrajowiec w historii reprezentujący barwy „wielkiej trójki” ze Stambułu: Besiktasu, Fenerbahce oraz Galatasaray. Jego pobyt w Super Lig obfitował w bramki, ale także w kontrowersje, w tym słynne starcie z chuliganem na murawie podczas meczu z Trabzonsporem.
Choć na poziomie reprezentacyjnym Batshuayi pozostaje ósmym najlepszym strzelcem w historii Belgii (27 goli w 52 meczach), jego rola w kadrze znacząco zmalała. Ostatni raz w barwach „Czerwonych Diabłów” wystąpił w marcu 2024 roku. Teraz, wkraczając w jesień swojej kariery, napastnik wybiera egzotyczny kierunek, licząc na regularną grę i nowe wyzwania, które oferuje dynamicznie rozwijająca się liga saudyjska.



