
Koniec ery Jana Oblaka w Madrycie? Legenda Atletico przerywa milczenie
Jan Oblak, ikona Atletico Madryt i jeden z najlepszych bramkarzy ostatniej dekady, po raz pierwszy odniósł się do narastających spekulacji na temat swojej przyszłości na Civitas Metropolitano. Po 12 latach gry w barwach „Los Colchoneros”, 33-letni Słoweniec przyznaje, że jego dalsza kariera w stolicy Hiszpanii nie jest już tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
Słoweniec, który trafił do Madrytu w 2014 roku z Benfiki za rekordowe wówczas 16 milionów euro, podkreśla swoje przywiązanie do klubu. Mimo kontraktu wiążącego go z zespołem do 2028 roku, ostatni sezon – podsumowany 55 wpuszczonymi bramkami w 43 meczach – wywołał falę krytyki ze strony kibiców. Oblak, sześciokrotny zdobywca Trofeo Zamora, zachowuje jednak spokój i stoicki dystans. „Nie wybiegam myślami w przyszłość. Co ma się stać, to się stanie. Mam kontrakt i zawsze go szanowałem” – wyznał w wywiadzie dla kanału Erika.
Sytuacja jest jednak złożona. Zawodnik zdaje sobie sprawę, że klub przechodzi proces przebudowy, a ostateczne decyzje personalne należą do zarządu. „Oni również muszą ocenić sytuację i podjąć decyzje dotyczące przyszłości drużyny” – dodał bramkarz. Mimo plotek o możliwym odejściu, Oblak stanowczo dementuje pogłoski o swoim spadku formy. „Czuję się świetnie i wierzę, że mam przed sobą jeszcze kilka lat gry na najwyższym światowym poziomie” – zapewnia. Choć przyszłość legendy Atletico pozostaje zagadką, jedno jest pewne: Oblak wciąż ma ogromny apetyt na kolejne trofea, które chce zdobyć, niezależnie od tego, czy będzie to w Madrycie, czy w innym miejscu.



