
Koniec przygody „El Matadora” w Argentynie. Edinson Cavani odchodzi z Boca Juniors, ale nie kończy kariery
To koniec pewnej epoki w Buenos Aires. Legendarny urugwajski napastnik, Edinson Cavani, porozumiał się z władzami Boca Juniors w sprawie przedwczesnego rozwiązania kontraktu. Decyzja ta wpisuje się w planowaną przez argentyńskiego giganta głęboką przebudowę kadry, w której szeregi opuścił również inny były zawodnik Manchesteru United, Ander Herrera.
Jak donosi argentyński dziennik „Ole”, głównym powodem rozstania są przewlekłe problemy zdrowotne 39-letniego snajpera. Cavani od dłuższego czasu zmaga się z uciążliwym bólem kręgosłupa oraz przepukliną dysku. Mimo przeprowadzonej w trakcie sezonu mikrochirurgii, rygorystyczne wymagania fizyczne argentyńskiej piłki okazały się zbyt dużym wyzwaniem. W obecnych rozgrywkach „El Matador” wystąpił zaledwie w dwóch spotkaniach, nie wpisując się na listę strzelców.
Co istotne, rozwiązanie umowy odbyło się bez odszkodowania, a sam zawodnik stanowczo dementuje plotki o zawieszeniu butów na kołku. Przedstawiciele piłkarza potwierdzają, że szuka on otoczenia lepiej dostosowanego do jego obecnych możliwości fizycznych. „Czuje się dobrze i nie myśli o emeryturze” – przekazują jego agenci. Urugwajczyk, który poza boiskiem z powodzeniem rozwija własną markę win, pozostaje wolnym agentem.
Cavani opuszcza Boca bez zdobytego trofeum, co jest rzadkością w jego wypełnionej sukcesami karierze. Przypomnijmy, że wcześniej z powodzeniem reprezentował barwy Napoli, PSG czy Manchesteru United, będąc jednym z najskuteczniejszych napastników swojej generacji. Choć jego czas w Argentynie dobiegł końca, nazwisko „El Matadora” z pewnością przyciągnie uwagę klubów szukających doświadczenia i instynktu strzeleckiego, który uczynił go drugą najskuteczniejszą postacią w historii reprezentacji Urugwaju.



