
Kryzys defensywy Manchesteru United. Danny Simpson bezlitosny dla Leny'ego Yoro
Defensywa Manchesteru United stała się „dziurawa jak sito”, a brak stabilizacji formy w bloku obronnym budzi ogromne zaniepokojenie wśród ekspertów. Danny Simpson, były zawodnik „Czerwonych Diabłów”, w rozmowie z GOAL wskazuje na rażącą nieskuteczność w budowaniu żelaznej czwórki obrońców. Zdaniem byłego gracza, problemem jest brak powtarzalności – zawodnicy potrafią zagrać na poziomie „ósemki” w jednym tygodniu, by w kolejnym spaść do oceny „piątki”, co na tym poziomie jest niedopuszczalne.
Szczególne słowa krytyki spadły na Leny’ego Yoro. Młody Francuz, który trafił na Old Trafford z Lille w 2024 roku, zdaniem Simpsona kompletnie nie rozwinął się fizycznie. „Jest w klubie od dwóch lat, a wygląda tak samo. Dlaczego nie pracuje nad swoją sylwetką? Dlaczego nie stał się silniejszy?” – pyta retorycznie były obrońca. W kontekście fizyczności Premier League, brak progresu 20-latka jest dla sztabu szkoleniowego Michaela Carricka dużym problemem.
Sytuację United komplikuje również polityka transferowa. Mimo że w poprzednim sezonie zespół stracił aż 50 bramek w lidze, latem priorytetem stało się wzmocnienie linii pomocy, a nie defensywy. Obecny sezon zaczął się fatalnie – zaledwie cztery punkty w czterech meczach i brak czystego konta. Simpson podkreśla, że mimo kontuzji i zawirowań kadrowych, Carrick musi w końcu ustabilizować formację defensywną, opierając ją na pewniakach takich jak Luke Shaw, Lisandro Martinez czy Harry Maguire. Bez solidnych fundamentów w obronie, ambicje walki o najwyższe cele pozostaną jedynie w sferze marzeń.



