
Kulisy transferu Harry'ego Kane'a. Salihamidzić ujawnia: Bayern marzył o innym gigancie
Hasan Salihamidzić, były dyrektor sportowy Bayernu Monachium, uchylił rąbka tajemnicy w sprawie skomplikowanego procesu poszukiwania następcy Roberta Lewandowskiego. Jak przyznał w programie „Doppelpass” na antenie Sport1, Harry Kane od początku był numerem jeden na liście życzeń klubu, jednak droga do jego pozyskania była pełna przeszkód.
„Kiedy jesienią 2021 roku stało się jasne, że Robert odejdzie, musieliśmy działać szybko” – wspomina Salihamidzić. Bayern próbował sprowadzić Anglika już w 2022 roku, ale Tottenham wówczas kategorycznie zamknął drzwi negocjacji. W efekcie monachijczycy postawili na Sadio Mané, co okazało się nietrafioną inwestycją.
Były sternik Bayernu ujawnił również, że klub analizował inne wielkie nazwiska. Kylian Mbappé został odrzucony ze względów finansowych, natomiast Erling Haaland był realnym tematem rozmów. Norweg, po fenomenalnym okresie w Borussii Dortmund, ostatecznie wybrał jednak Manchester City. „Haaland był na naszej agendzie, musieliśmy celować w topowego napastnika” – dodał Salihamidzić.
Ostatecznie to właśnie determinacja w dążeniu do sprowadzenia Kane’a – w tym potajemne spotkania z jego rodziną w Londynie – doprowadziła do transferu za 95 milionów euro. Choć Salihamidzić stracił stanowisko jeszcze przed finalizacją transakcji w 2023 roku, jego następcy dokończyli dzieła. Dziś, z imponującą liczbą bramek na koncie, Kane jest nie tylko liderem Bayernu, ale zdaniem Salihamidzicia, głównym kandydatem do zdobycia Złotej Piłki. Mimo sukcesów sportowych, przyszłość Anglika w Monachium pozostaje tematem dyskusji, gdyż sam zawodnik otwarcie przyznaje, że przy podpisywaniu kolejnej umowy będzie kierował się przede wszystkim warunkami finansowymi i długością kontraktu.



