
Lepszy człowiek i lider – Jak Tyler Adams dojrzewa przed Mundialem w USA
Tyler Adams, kapitan reprezentacji USA (USMNT), w rozmowie z GOAL wyznał, jak bardzo zmienił się od Mundialu w Katarze 2022. Wtedy 23-letni pomocnik Leeds United emanował spokojem na boisku i konferencjach prasowych, przypominając urodzonego lidera. Dziś, patrząc wstecz, widzi w tamtym sobie niedojrzałego chłopaka, który nie znał jeszcze prawdziwego życia. „To był chaos” – mówi. „Nie byłem ojcem, nie znałem stresu. Grałem w Premier League, cieszyłem się piłką”.
Po Mundialu wszystko się zmieniło. Adams został mężem i ojcem dwójki dzieci, co nauczyło go priorytetów. Kontuzje – hamstring w 2023, problemy z plecami i kolanem – zmusiły do skupienia na wellness. Z Crystal Dunn z USWNT jest twarzą kampanii „For The Assist” U.S. Soccer i Haleon, promującej regenerację i wsparcie poza boiskiem. „Optymalizacja ciała to priorytet od młodości” – podkreśla.
W Bournemouth, po transferze z Leeds, Adams walczy o historyczny europejski debiut – Cherries są siódme po 34 kolejkach Premier League. Ostatnio asystował przy golu w meczu z byłym klubem, spotykając starego przyjaciela Brendena Aaronsona (16 lat znajomości, wspólne golfowanie).
Przed Mundialem 2026 w USA presja będzie ogromna – gospodarze muszą udowodnić, że piłka w Ameryce to coś więcej niż chwilowa moda. Adams nie ucieka: „Hałas wokół nas rośnie sport. Chcemy być jak NBA czy NFL”. Zbliżył się do kolegów z kadry – Pulisica, McKennie, Aaronsona – w „sanktuarium” Mundialu 2022. „Cenić chwilę, być obecnym” – radzi młodszym. Doświadczony 27-latek jest gotowy na test, który zdefiniuje jego karierę i USMNT.



