
Livaković ma plan na Barcelonę. Chce odebrać miejsce Garcíi
Dominik Livaković nie trafił do Barcelony, by jedynie uzupełniać kadrę. Jego agent Andy Bara ujawnił, że chorwacki bramkarz ma w tym sezonie zaaklimatyzować się w klubie, a od kolejnych rozgrywek powalczyć o pozycję numeru jeden z Joanem Garcíą. Celem jest przejęcie roli podstawowego golkipera Barcelony przed startem sezonu 2027.
Livaković przeniósł się z Fenerbahçe do katalońskiego klubu za około trzy miliony euro. Zadebiutował już w barwach Barcelony, ale na razie pozostaje za Garcíą w hierarchii bramkarzy. Wyprzedza natomiast w klubowej kolejce Wojciecha Szczęsnego.
Początkowo Chorwat miał po transferze wrócić do ojczyzny na wypożyczenie do Dinama Zagrzeb, by regularnie grać. Rozmowy upadły, gdy klub z Zagrzebia zażądał dwuletniego wypożyczenia zamiast rocznego. Bara podkreślił, że taki wariant nie był możliwy, a Barcelona również nie zaakceptowałaby tej propozycji. Ostatecznie Dinamo wypożyczyło na jeden sezon Dominika Kotarskiego, co agent uznał za niezrozumiałe w świetle wcześniejszych żądań.
Livaković zostanie więc w Hiszpanii i będzie czekał na szanse. Bara przewiduje, że w tym sezonie może rozegrać od siedmiu do dziesięciu spotkań, między innymi dzięki rotacji w napiętym terminarzu i meczom pucharowym. Po zakończeniu obecnej kampanii Szczęsny ma odejść na emeryturę, co może otworzyć Chorwatowi drogę do walki o ważniejszą rolę w drużynie.



