Liverpool rozbija bank, ale Brighton mówi „nie”. Transferowa saga z Mintehem w roli głównej
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Liverpool rozbija bank, ale Brighton mówi „nie”. Transferowa saga z Mintehem w roli głównej

Liverpool znalazł się w trudnym położeniu w końcowej fazie okienka transferowego. „The Reds” desperacko poszukują nowego lidera ofensywy, który wypełni lukę po odejściu Mohameda Salaha, jednak ich starania o Yankubę Minteha napotkały poważną przeszkodę. Brighton & Hove Albion odrzuciło drugą, ulepszoną ofertę Liverpoolu opiewającą na 60 milionów funtów.

Choć propozycja była znacznie wyższa od początkowych 50 milionów, „Mewy” pozostają nieugięte. Klub z Amex Stadium twardo obstaje przy swojej wycenie zawodnika, która wynosi aż 70 milionów funtów. Sytuację dodatkowo komplikuje stan zdrowia 22-letniego Gambijczyka. Minteh przechodzi obecnie rekonwalescencję po operacji nogi, której nabawił się podczas towarzyskiego meczu z Romą, co wykluczy go z gry na kolejne dwa do trzech miesięcy. Mimo to, jego wartość rynkowa pozostaje wysoka, co jest pokłosiem stabilnego rozwoju zawodnika po przejściu z Newcastle United latem 2024 roku.

Trener Andoni Iraola nie ukrywa frustracji, otwarcie przyznając na konferencji prasowej przed niedzielnym starciem z Newcastle, że kadra Liverpoolu jest zbyt wąska, szczególnie na skrzydłach. „The Reds” sondują również inne opcje, w tym Bradleya Barcolę z PSG, jednak tam rozmowy również utknęły w martwym punkcie ze względu na rozbieżności finansowe. Brighton, mając 22-latka zakontraktowanego aż do 2029 roku, znajduje się w komfortowej pozycji negocjacyjnej. Czy zarząd z Anfield zdecyduje się na kolejny krok, by sprostać żądaniom „Mew”? Czas ucieka, a presja przed inauguracją sezonu rośnie z każdą godziną.

Sprawdź dzisiejsze typy

Sprawdź nasze analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy