
„Najgorsza zmiana pokoleniowa w historii”. Legenda Realu Madryt miażdży projekt Mourinho
Kibice Realu Madryt przeżywają burzliwe lato. Choć drużyna pod wodzą Jose Mourinho rozpoczęła sezon La Liga od trzech zwycięstw z rzędu, w hiszpańskich mediach nie brakuje głosów krytyki. Najdalej posunął się były napastnik „Królewskich”, Tote, który w podcaście Ikera Casillasa „Bajo los palos” wprost nazwał obecny kształt kadry „najbardziej niepoznawalnym Realem od 40 lat”.
Letnie okno transferowe na Santiago Bernabéu było wyjątkowo intensywne. Do Madrytu trafili m.in. Bernardo Silva, Marc Cucurella oraz Yan Diomande. Według Tote, te wzmocnienia nie rozwiązują jednak fundamentalnego problemu, jakim jest utrata jakości w środku pola po odejściu legend – Luki Modricia i Toniego Kroosa. „Real nie może zamienić talentu na mięśnie. To historyczny błąd i najgorsza możliwa transformacja. Tej drużynie brakuje hierarchii, by dominować w Europie. Po prostu brakuje im futbolu” – grzmiał były gracz madryckiego klubu.
Tote nie oszczędził również samego Jose Mourinho. Choć Portugalczyk wrócił do Madrytu po dekadzie z misją zbudowania nowej potęgi, jego były podopieczny poddaje w wątpliwość obecną energię menedżera. „Nie wiem, czy Mourinho nadal ma ten ogień co kiedyś. Wiek dopada każdego, a dzisiejszy Real to zupełnie inna drużyna niż ta sprzed lat” – dodał.
Mimo tych surowych ocen, statystyki bronią „The Special One”. Real wygrał dotychczasowe mecze z Espanyolem, Realem Sociedad i Málagą, strzelając w nich łącznie dziesięć goli. Prawdziwy sprawdzian ambicji Mourinho i jego nowego projektu nastąpi w najbliższy piątek, gdy „Królewscy” zmierzą się na wyjeździe z Realem Betis.



