
Petit stawia sprawę jasno: Bellingham i Mbappe muszą przejąć stery w Realu Madryt
Emmanuel Petit, legenda francuskiej piłki i były zawodnik m.in. Arsenalu oraz Chelsea, nie ma wątpliwości: przyszłość Realu Madryt spoczywa na barkach Jude’a Bellinghama i Kyliana Mbappe. W rozmowie z Mr Gamble, mistrz świata z 1998 roku podkreślił, że nadszedł czas, aby największe gwiazdy „Królewskich” przestały polegać wyłącznie na indywidualnych przebłyskach i stały się prawdziwymi liderami zespołu pod wodzą Jose Mourinho.
Petit jest pod ogromnym wrażeniem determinacji Bellinghama, który podczas ostatniego mundialu zdobył siedem bramek, stając się najskuteczniejszym pomocnikiem w historii jednego turnieju. „Grał jak lew, pokazał gniew i ambicję, których potrzebuje Madryt” – ocenił Francuz. Z kolei w przypadku Mbappe, Petit zauważył powrót do pokory i dojrzałości, co w połączeniu z koroną króla strzelców (10 goli) czyni go naturalnym przywódcą szatni. „Fani oczekują, że będzie brał odpowiedzialność za drużynę, tak jak robił to Cristiano Ronaldo” – dodał.
Kluczowym elementem układanki ma być Jose Mourinho. Według Petita, portugalski szkoleniowiec będzie wymagał od swoich gwiazd gry zespołowej, odchodząc od zależności od jednostek. „Real musi się odbudować jako kolektyw. Przykłady Hiszpanii czy PSG pokazują, że same wielkie nazwiska nie gwarantują trofeów” – zauważył ekspert. Petit sugeruje również, że Mourinho wywiera już presję na Florentino Perezie, domagając się przemyślanych transferów, które wzmocnią kręgosłup drużyny. Nadchodzący sezon w stolicy Hiszpanii zapowiada się więc jako wielki test charakteru dla największych gwiazd współczesnego futbolu.



