Piwo, telefon i transfery: Jak Lampard zirytuje żonę Christine przed debiutem w Premier League
Zdjęcie: assets.goal.com
Źródło: goal.com

Piwo, telefon i transfery: Jak Lampard zirytuje żonę Christine przed debiutem w Premier League

Frank Lampard, menedżer Coventry City, przyznaje, że intensywne przygotowania do letniego okna transferowego mogą wystawić na próbę cierpliwość jego żony Christine. Po awansie Sky Blues do Premier League po 25 latach nieobecności, 47-letni szkoleniowiec już odsuwa się od świętowania i skupia na budowie zespołu na najwyższym szczeblu.

Coventry wraca do elity angielskiej po raz pierwszy od sezonu 2001/2002. Lampard poprowadził klub do promocji, kontynuując solidne fundamenty zbudowane przez poprzednika, Marka Robinsona. Świętowanie na CBS Arena trwa, ale menedżer ostrzega przed ogromnym wyzwaniem: brak parachute payments oznacza ostrożne planowanie wzmocnień, zwłaszcza że wielu graczy brakuje doświadczenia z Premier League.

W programie talkSPORT Breakfast, prowadzonym przez Jeffa Stellingsa i Gabbiego Agbonlahora, Lampard wyznał: „Będę multitaskingował – piwo w jednej ręce, telefon w drugiej. Czasem będę musiał przeprosić Christine za to”. Podkreślił skalę zadania: „Wiem, jaka jest przepaść, bo grałem w Premier League. Jako zespół bez spadochronu finansowego i z niedoświadczonymi zawodnikami, mamy dużo pracy”.

Właściciel klubu nalega na celebrację ostatnich tygodni, ale Lampard wie, że po 18 miesiącach błyskawicznego awansu czas na konkrety. Jego doświadczenie z czołówki ligi i walki o przetrwanie ma pomóc Coventry w adaptacji.

Transfery już ruszają: pomocnik Frank Onyeka ma dołączyć na stałe po wypożyczeniu z Brentford, a klub liczy na permanentny transfer bramkarza Carla Rushwortha z Brighton. Z jednym meczem sezonu przed nimi, Lampard dba, by powrót do elity nie był jednorazowy.

Sprawdź dzisiejsze typy

Nasze AI przygotowało analizy na najbliższe mecze

Zobacz typy dnia

Podobne newsy

Wszystkie newsy