
Romelu Lukaku podbija Stambuł: „Chcę mówić po turecku w trzy miesiące”
Romelu Lukaku oficjalnie rozpoczął nowy rozdział w swojej karierze, przenosząc się z Napoli do Fenerbahce. Belgijski napastnik, znany nie tylko ze skuteczności na boisku, ale i niezwykłych zdolności lingwistycznych, zadeklarował, że poza zdobywaniem bramek, jego priorytetem jest błyskawiczna integracja z turecką kulturą. Lukaku, który płynnie posługuje się już siedmioma językami, zapowiedział rozpoczęcie lekcji tureckiego już w najbliższy poniedziałek. „Chcę móc rozmawiać z ludźmi w klubie i fanami. Mam nadzieję, że w ciągu trzech, czterech miesięcy będę mówił w tym języku” – przyznał zawodnik w wywiadzie dla klubowego kanału na YouTube.
Transfer do Stambułu ma dla 31-latka wymiar sentymentalny. Jego ojciec występował w Turcji w latach 90., a sam Romelu przyznaje, że to właśnie wtedy, obserwując karierę rodzica, zrodziło się w nim marzenie o zawodowym futbolu. „Ten kraj jest dla mnie jak drugi dom. Mój brat Jordan również tu grał, a ojciec strzelił swoje ostatnie gole w Turcji przeciwko Fenerbahce. To miejsce, w którym po prostu muszę być” – podkreślił wzruszony piłkarz.
Choć ambicje są ogromne, sztab szkoleniowy Fenerbahce musi zarządzać formą fizyczną gwiazdora. Udział Lukaku w sobotnim starciu ligowym z Genclerbirligi stoi pod znakiem zapytania. Klub z niecierpliwością czeka na pełną gotowość Belga, szczególnie w kontekście nadchodzących, kluczowych meczów fazy play-off Ligi Mistrzów przeciwko Olympique Lyon. Kibice w Stambule wierzą, że „Big Rom” szybko stanie się liderem zespołu, nie tylko na boisku, ale i w szatni, dzięki swojej otwartości i szacunkowi do lokalnej kultury.



