
Schmeichel wściekły: 'To jest po prostu chore!' po anulowanym golu West Hamu z Arsenalem
Legenda Manchesteru United Peter Schmeichel nie szczędził gorzkich słów pod adresem sędziów po kontrowersyjnym zwycięstwie Arsenalu 1-0 nad West Hamem United na London Stadium. Były znakomity bramkarz ostro skrytykował decyzję VAR, która anulowała gola wyrównującego w doliczonym czasie gry dla walczących o utrzymanie Hammersów, oskarżając liderów Premier League o korzystanie z podwójnych standardów.
W meczu 36. kolejki Kanonierzy utrzymali fotel lidera, ale wynik przyćmił incydent z późnym strzałem Calluma Wilsona, unieważnionym przez sędziego Chrisa Kavanagha i VAR Darrena Englanda. Powodem była uznana za faul interwencja Pablo Fornalsa w bramkarza Davida Rayę. Schmeichel, komentując na antenie Viaplay, nie krył frustracji po pięciominutowej analizie VAR. "To, co naprawdę mnie wkurza, to że Arsenal nigdy nie byłby na czele ligi, gdyby to był faul. Tak strzelili tyle goli – blokując, trzymając, robiąc różne rzeczy. A tu VAR przez pięć minut, Darren England powtarza akcję raz za razem... To samo w sobie wprowadza wątpliwość, że to nie może być faul. To jest po prostu chore. Nie rozumiem, dlaczego nagle to faul, skoro przez cały sezon nie było dla nikogo. To szaleństwo, decyzja dzisiejsza jest zła na tylu poziomach" – grzmiał Duńczyk.
Konsekwencje są ogromne. Arsenal z 79 punktami po 36 meczach prowadzi z przewagą pięciu punktów nad Manchesterem City (74 pkt, jeden mecz zaległy). Dla West Hamu strata punktu to cios – Hammersi z 36 punktami po 36 grach zajmują 18. miejsce i walczą o przetrwanie w elicie.
Walka o tytuł wchodzi w decydującą fazę. Arsenal czeka dwa mecze: z Burnley (15 maja) i Crystal Palace (24 maja). City grają z Palace (środa), w finale Pucharu Anglii z Chelsea (16 maja), a w lidze z Bournemouth (19 maja) i Aston Villa (24 maja).



