
Semenyo szaleje na Etihad! Ghańczyk zmienia oblicze Manchesteru City w walce o tytuł
Antoine Semenyo błyskawicznie wkomponował się w Manchester City i może odegrać kluczową rolę w końcówce wyścigu o mistrzostwo Premier League. Jeszcze przed debiutem Pep Guardiola dziękował 26-letniemu Ghańczykowi za transfer z Bournemouth za 65 milionów funtów. 'Dziękuję mu' – mówił trener po potwierdzeniu transakcji.
W zaledwie czterech meczach Semenyo zanotował cztery gole i asysty, dodając nowej jakości linii ataku City. Wrzucony od razu do składu, wnosi obunogą technikę, szybkość i wszechstronność – może grać jako skrzydłowy lub napastnik. 'Używa obu nóg niewiarygodnie, ma tempo' – chwalił go Guardiola na pierwszej konferencji.
Najlepszy występ Semenyo zaliczył w sobotnim meczu z Wolves. Na prawej flance, z Rayanem Cherkim po lewej i Omarem Marmoushem w środku, zdominował słabszego rywala. Żaden gracz City nie oddał tylu strzałów, co Ghańczyk – groził ze skraju boiska, tworzył przewagi i nieustannie atakował obrońców.
Choć City ma gwiazdy jak Jérémy Doku czy Phil Foden, Semenyo nie jest tylko opcją rezerwową. Guardiola, historycznie sceptyczny wobec skrzydłowych (vide Jack Grealish, który stał się bardziej systemowy), zmienił podejście. Klub jest w trakcie odbudowy – ponad 500 mln funtów wydane w trzech oknach transferowych na graczy jak Cherki czy Tijani Reijnders, który wypełnił lukę po Kevinie De Bruyne. Foden wraca do formy, a Semenyo dodaje ekscytacji: natychmiastowa kontrola piłki, deceptive speed i drybling, który mija obrońców jak tyczki.
Z Doku i Semenyo na skrzydłach City rozciąga rywali, tworząc przestrzeń. W Bournemouth Semenyo był gotowy na elitarny poziom – City wygrało wyścig z Liverpoolem i United. Może to on wyniesie rekonstrukcję Guardioli na wyższy poziom.



