
Skandal na mundialu! Gary Neville ostro o FIFA: „To dyktatura, nie organizacja”
Gary Neville nie gryzł się w język po kontrowersyjnych wydarzeniach w meczu Szwajcarii z Katarem (1:1). Legenda Manchesteru United w ostrych słowach skrytykowała FIFA, nazywając światową federację „dyktaturą”. Powodem wybuchu gniewu był rzut karny dla Szwajcarów w 14. minucie, podyktowany za faul bramkarza Mahmouda Abunady na Remo Freulerze. Choć przewinienie było ewidentne, powtórki sugerowały, że pomocnik Szwajcarii znajdował się na pozycji spalonej. Mimo użycia półautomatycznej technologii, FIFA nie pokazała widzom grafiki weryfikującej decyzję, co wywołało wściekłość Neville’a pracującego dla ITV.
„To przypomina dyktaturę. FIFA posiada dowody, które mogą nam pokazać, ale tego nie robi. Dlaczego nie ma przejrzystości?” – grzmiał Neville, wspierany przez Iana Wrighta, który nazwał sytuację „skandalem”. FIFA szybko wydała oświadczenie, tłumacząc brak grafiki „usterką techniczną” w centrum operacyjnym w San Francisco, zapewniając jednocześnie, że system VAR nie wykazał spalonego.
Sama boiskowa rywalizacja również dostarczyła ogromnych emocji. Szwajcarzy, mimo dominacji (26 strzałów), nie potrafili „zamknąć” meczu. Kara przyszła w 94. minucie, gdy Miro Muheim niefortunnym strzałem głową skierował piłkę do własnej bramki, dając Katarowi historyczny, pierwszy punkt na mundialu. Kapitan Szwajcarii, Granit Xhaka, nie krył frustracji, wytykając drużynie brak dyscypliny i skuteczności. Remis sprawia, że sytuacja w grupie B stała się niezwykle zagmatwana, choć to postawa FIFA poza boiskiem, a nie wynik, zdominowała dyskusję po meczu.



