
Slot nie pęka: '100% pewny, że odzyskam kibiców Liverpoolu po lecie transferowym!'
Arne Slot, nowy menedżer Liverpoolu, zapewnił, że jest 'w 100 procentach przekonany', iż odzyska zaufanie kibiców The Reds po serii rozczarowujących wyników. Po bezbarwnym remisie 1-1 z Chelsea na Anfield część trybun zareagowała buczeniem, co oddaje narastającą frustrację fanów. Czerwoni objęli prowadzenie po wczesnym golu Ryana Gravenbercha, ale Enzo Fernandez szybko wyrównał, a podopieczni Slota nie zdołali zdominować rywali.
Mecz z Chelsea – zespołem, który przed tym spotkaniem przegrał wszystkie sześć ligowych pojedynków i przebiegł najmniej kilometrów w Premier League – uwypuklił problemy Liverpoolu. W drugiej połowie brak kontroli gry i nieudolność w wykańczaniu akcji pod bramką rywala pogłębiły wątpliwości co do adaptacji zespołu do taktyki Holendra. Mimo wydania latem 460 milionów funtów na transfery, brak wyraźnej tożsamości na boisku budzi obawy o zejście na manowce.
Na konferencji prasowej Slot pozostał nieugięty. 'Tak, mam pełne przekonanie. Nie w tym sezonie – oni mają swoje zdanie i ono się nie zmieni. Ale jeśli latem zrobimy to, co planujemy, będziemy zupełnie innym zespołem' – stwierdził. Obwiniając kontuzje za brak pełnego składu, pochwalił zaangażowanie graczy, choć przyznał, że dominacja posiadania piłki (gra głównie na połowie Chelsea w drugiej połowie) nie przekłada się na gole. 'Byliśmy dominujący, ale to nie zawsze daje szanse bramkowe' – dodał.
Priorytetem jest teraz wygranie dwóch ostatnich meczów, by zapewnić kwalifikację do Ligi Mistrzów. Slot ma trudną drogę przed sobą, ale jego optymizm może być kluczem do odbudowy wiary na Anfield.



