
Spurs w desperackiej walce o LM: Frankfurt ostatnią przeszkodą w cieniu kryzysu w Premier League
To ostatni tydzień fazy ligowej Ligi Mistrzów, a Tottenham Spurs ma szczęście zmierzyć się z zespołem w jeszcze gorszej formie niż oni sami. Koguty, po dramatycznym remisie w 90. minucie z Burnley dzięki Cristianowi Romero, jadą do Frankfurtu z nierozstrzygniętym kryzysem w Premier League – zaledwie 8 punktów nad strefą spadku pod wodzą Thomasa Franka.
W Lidze Mistrzów Spurs zajmują 5. miejsce przed finałową kolejką. Rywal, Eintracht Frankfurt, plasuje się na 33. pozycji, z zaledwie jednym zwycięstwem i remisem w siedmiu meczach – już wyeliminowany z rozgrywek. W Bundeslidze Orły wygrały tylko raz w ostatnich ośmiu spotkaniach. Obie drużyny spotkały się w ćwierćfinale Ligi Europy w kwietniu: 1:1 na stadionie Spurs i 1:0 dla Kogutów w rewanżu, co otworzyło drogę do triumfu w tamtych rozgrywkach.
Wilson Odobert błyszczy w ostatnich meczach Spurs – asysta przy golu wyrównującym z Burnley i świetny występ z Borussią Dortmund. W Frankfurcie brak Hugo Ekitike (sprzedany do Liverpoolu), ale Can Uzun, 20-letni turecki reprezentant, strzelił niedawno Qarabachowi i w meczu z Dortmundem (3:3). Najlepszy strzelec Jonathan Burkardt pauzuje od listopada, podobnie jak Arnaud Kalimuendo-Muinga (do lutego) i Michy Batshuayi (do kwietnia).
Spurs bez nowych kontuzji: Pedro Porro i Romero gotowi. Pauzują Lucas Bergvall, Rodrigo Bentancur, Ben Davies, Richarlison, James Maddison, Mohammed Kudus, Joao Palhinha i Dejan Kulusevski. Pape Sarr, chory podczas finału Pucharu Narodów Afryki, wraca do gry.
Wygrana zapewni awans do kolejnej fazy, remis grozi barażami. W cieniu słabej formy w Anglii (porażka z Dortmundem pokazała jednak przewagę finansową Premier League), przewiduję skromne 2:1 dla Spurs – czy to uspokoi kibiców?



