
Styl gry Holandii zbyt przewidywalny? Największa pułapka Koemana przed mistrzostwami świata
Theo Janssen, były gracz FC Twente i Vitesse, postawił w programie NOS Studio Voetbal ostre pytanie: czy reprezentacja Holandii nie staje się zbyt przewidywalna? 'Jeśli będziemy grać tak jak zawsze, będziemy łatwi do odczytania dla wielu rywali. Nigdy nie wygramy, a nawet półfinał MŚ będzie poza zasięgiem' – stwierdził bez ogródek. Voetbalzone przeanalizowało ten problem.
Styl Ronalda Koemana pozostaje niezmienny od lat, zwłaszcza w budowaniu akcji z wysokiego pressingu. Prawy skrzydłowy schodzi do środka, umożliwiając Denzelowi Dumfriesowi ataki z głębi pola – zarówno w dryblingu, jak i przy dośrodkowaniach. To pozwala tworzyć przewagę liczebną w środku pola. Na papierze prawy skrzydłowy to często środkowy pomocnik, jak Teun Koopmeiners w meczu z Norwegią, wcześniej Donyell Malen czy Xavi Simons. Powstaje charakterystyczny 'kwadrat' w środku pola.
Z lewej strony wahadłowy cofa się głębiej, czasem jako trzeci stoper (np. Micky van de Ven), a Frenkie de Jong uczestniczy w rozprowadzaniu. Przeciwko Norwegii (4-4-2) to działało – Koopmeiners i Tijjani Reijnders wykorzystywali przestrzenie między liniami.
Problem? Przeciwnicy znają ten schemat. Drużyny z pięcioosobową obroną (jak Polska) łatwo blokują Dumfriesa i zamykają środek, uniemożliwiając dojście do Reijndersa, Simonsa czy Depaya. Koeman nie ma jeszcze odpowiedzi na 'lustro' z pięciu obrońców. Sugestia: skrzydłowy na flance, a obrońca w środku – np. Jurriën Timber.
Przeciwko agresywnemu pressingowi Ekwadoru Holendrzy mieli problemy, choć błędy rywali dały gola (samoje gol). Styl Koemana jest spójny, ale brakuje dynamiki przeciw topowym rywalom. Statystyki z drugiej kadencji: słabe wyniki z czołowymi 25 drużynami FIFA. Przed MŚ 2026 w USA, Meksyku i Kanadzie Koeman musi wprowadzić warianty, w tym system z pięcioma obrońcami. Duży turniej wymaga elastyczności – Oranje mają czas na poprawki.



