
Szatnia Barcelony broni Cancelo! Blaugrana liczy na prezent od Al-Hilal
Szatnia FC Barcelony i trener Hansi Flick są zgodni: João Cancelo musi zostać w katalońskim klubie na nadchodzący sezon. Portugalczyk błyszczy od stycznia, gdy dołączył na wypożyczenie, i po genialnym meczu z Atlético Madryt stał się niekwestionowaną gwiazdą. Według hiszpańskiego dziennika "Sport", po końcowym gwizdku w starciu z Atleti Cancelo padł wyczerpany skurczami mięśni, a koledzy z drużyny podchodzili kolejno, by go pogratulować. To zwycięstwo zapewniło Barcy "połowę ligowego tytułu", podkreślając sukces zimowego transferu.
Cancelo przybył jako tymczasowe wzmocnienie na skrzydła, by zastąpić kontuzjowanego Christensena (choć Flick początkowo szukał stopera). Ostatecznie Deco przekonał sztab, a Portugalczyk przejął miejsce na lewej obronie po spadku formy i urazie Alejandro Balde. W meczu z Atlético zaliczył perfekcyjny występ: asystę przy bramce dzięki genialnej akcji ofensywnej, trzy klarowne okazje, pięć kluczowych podań i ponad 70 celnych zagrań. Defensywnie? Siedem odbiorów i pięć kluczowych interwencji, co zneutralizowało ataki rywali w meczu o najwyższym poziomie fizycznym i technicznym.
Flick postawił na Cancelo jako pierwszego lewego obrońcę do końca sezonu. To otwiera drogę do przedłużenia kontraktu i wolnego transferu z Al-Hilal w czerwcu – prawdziwy prezent dla Barcelony. Sidelining Balde może ułatwić jego sprzedaż za atrakcyjną kwotę. Sam Cancelo marzy o Benfice w przyszłości, ale chce grać w Barcy jeszcze rok. Z wzajemnym zainteresowaniem stron kluczowa będzie zgoda Saudyjczyków. W La Lidze, gdzie Barça dominuje, Cancelo to jeden z najskuteczniejszych graczy – jego retencja wzmocni mistrza Hiszpanii.



