
Szoboszlai ostro do kibiców Liverpoolu: Obudźcie się, tracimy czas!
Dominik Szoboszlai nie zostawił suchej nitki na swoich kolegach z drużyny i kibicach Liverpoolu po pechowym remisie 1:1 z Tottenhamem na Anfield. Węgierski pomocnik, który otworzył wynik kapitalnym strzałem z rzutu wolnego w pierwszej połowie (jego 11. gola w tym sezonie), wyraził głęboką frustrację wobec fanów opuszczających stadion przed finałowym gwizdkiem. 'Musimy się obudzić i zacząć grać tak, jak chcemy występować w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Czas nam ucieka' – stwierdził Szoboszlai.
Liverpool zdominował Spurs, oddając 17 strzałów, w tym tylko cztery celne, ale znów zawiódł w kluczowych momentach. Prowadząc 1:0, The Reds pozwolili Richarlisonowi na wyrównanie w 90. minucie, co wywołało buczenie kibiców i masowy exod z trybun. Ten rezultat pogłębił kryzys w pogoni za top 4 Premier League – Liverpool spadł na 5. miejsce, kontynuując niepokojący trend tracenia punktów w doliczonym czasie. Podobne scenariusze miały miejsce w niedawnym starciach z Wolverhampton Wanderers, Manchesterem City i Bournemouth, gdzie gole po 90. minucie przesądziły o porażkach.
Węgier ujawnił, że drużyna odbyła wewnętrzne spotkanie po 0:1 z Galatasaray w Stambule, by omówić gasnące szanse na LM. Pod wodzą Arne Slota podopieczni Jürgena Kloppa (już byłego trenera) desperacko potrzebują jedności. Przed nimi kluczowy rewanż w Lidze Mistrzów w środę na Anfield – porażka może oznaczać brak elitarnych europejskich pucharów na cały sezon. Atmosfera będzie pod lupą, a zjednoczony front kibiców i zespołu to warunek sukcesu.



