
Szokujące wyznanie gwiazdy Chelsea: „Cole Palmer powinien grać dla Brazylii z numerem 10”
Joao Pedro, napastnik Chelsea, podzielił się zaskakującą opinią na temat swojego klubowego kolegi, Cole'a Palmera. W rozmowie w podcaście „Rio Ferdinand Presents” Brazylijczyk stwierdził, że angielski pomocnik byłby idealnym następcą Neymara w reprezentacji „Canarinhos”. Według Pedro, Palmer posiada „magię”, której obecnie brakuje w brazylijskiej układance taktycznej, opartej na ustawieniu 4-2-4.
„Kiedy przyszedłem do Chelsea, nie spodziewałem się, że jest aż tak dobry. Teraz wiem, że to piłkarz wyjątkowy. Powiedziałem mu żartobliwie: 'Dlaczego nie grasz dla Brazylii? Numer 10 jest wolny, nie byłoby problemu'. W naszej kadrze brakuje klasycznego playmakera” – przyznał 24-latek. Mimo świetnych występów w Premier League, obaj zawodnicy nie znaleźli się w kadrach na nadchodzący mundial. Palmera pominął Thomas Tuchel, stawiając na dyscyplinę taktyczną, natomiast Joao Pedro – mimo zdobycia tytułu Piłkarza Sezonu Chelsea – nie przekonał Carlo Ancelottiego, który woli stawiać na bardziej doświadczonych graczy i powracającego Neymara.
Choć decyzja selekcjonera Brazylii była dla napastnika bolesna, nie żywi on urazy. Chwali Ancelottiego za budowanie kolektywu zamiast polegania na jednostkach. „Ancelotti chce zbudować siłę grupy, ale jednocześnie daje piłkarzom swobodę” – ocenił Pedro. Napastnik wierzy, że pod wodzą Włocha Brazylia przerwie 24-letnią posuchę i sięgnie po mistrzostwo. Na koniec rozmowy nie zabrakło odrobiny prowokacji: „Vinícius i Raphinha będą kluczowi, a w ćwierćfinale mundialu pokonamy Anglię”.



