
Terry ostrzega: 'Nie kupicie graczy!' – elita menedżerów omija Chelsea
Legenda Chelsea John Terry wyraził głębokie zaniepokojenie przyszłością klubu, ostrzegając czołowych menedżerów przed objęciem sterów na Stamford Bridge. Były kapitan 'The Blues' podkreślił, że brak możliwości transferowych i potencjalna konieczność sprzedaży gwiazd mogą odstraszyć światową elitę trenerską.
Po zwolnieniu Liama Roseniora zaledwie po 106 dniach pracy (23 mecze z sześcioipółletniego kontraktu), Terry przyznał w swoim oficjalnym koncie na TikToku: „Siedzę tu wieczorem i martwię się o nasz klub piłkarski. Potrzebujemy menedżera po weekendzie, nie wiem, kiedy właściciele podejmą decyzję. Czy jakiś topowy menedżer przyjdzie teraz do Chelsea w naszej sytuacji? Nie możemy kupować graczy, wygląda na to, że będziemy musieli sprzedać naszych najlepszych, co zawsze jest trudne”.
Chelsea przeżywa historyczny kryzys – po raz pierwszy od 114 lat nie strzelili gola w pięciu kolejnych meczach ligowych. Klub spadł na ósme miejsce w Premier League, tracąc siedem punktów do piątego Liverpoolu (mimo rozegrania meczu więcej), z zaledwie czterema kolejkami do końca. Brak europejskich pucharów i restrykcje finansowe pogarszają sprawę. Terry, który dowodził zespołem w najbłyskotliwszej erze (m.in. triumf w Lidze Mistrzów 2012), dodał: „Nie będziemy grać w europejskich pucharach, mam nadzieję, że się mylę. Czuję gniew i frustrację kibiców. Gracze muszą się skupić na sobotnim meczu z Leeds i ignorować szum”.
Decyzja o rozstaniu z Roseniorem po porażce 0:3 z Brighton podzieliła opinie. Były napastnik Chelsea Jimmy Floyd Hasselbaink, komentując dla Sky Sports News, wyraził zaskoczenie: „Jestem zszokowany. Nie spodziewałem się tego tak szybko. Chelsea to wielki klub, oczekuje się zwycięstw, ale daliście mu mało czasu”. Mimo wszystko 'The Blues' mają dwie drogi do Europy: awans w lidze lub wygrana w półfinale Pucharu Anglii z Leeds, gwarantująca miejsce w Lidze Europy.



