
Transferowa bomba w Barcelonie! Rodri wylądował w Katalonii
To koniec wielotygodniowej sagi transferowej. Rodri, kluczowy pomocnik Manchesteru City, wylądował na lotnisku El Prat w Barcelonie, by sfinalizować swój głośny transfer do „Dumy Katalonii”. Hiszpan podpisał czteroletni kontrakt, który zatrzyma go na Camp Nou aż do 2030 roku.
Droga do tego transferu była wyboista. Władze Manchesteru City długo stawiały opór, odrzucając dwie oficjalne oferty Barcelony. Dopiero niedzielne porozumienie otworzyło drogę do finalizacji transakcji. Jak przyznaje otoczenie piłkarza, Rodri odrzucił lukratywne propozycje z Paris Saint-Germain, a nawet „ofertę nie do odrzucenia” od Realu Madryt, kierując się wyłącznie chęcią gry w stylu preferowanym przez Barcę.
„Jestem bardzo szczęśliwy. To były intensywne dni, ale cieszę się, że wszystko zostało rozwiązane. Gra dla Barcelony to spełnienie moich marzeń” – powiedział piłkarz po przylocie. Zawodnik nie ukrywa ambitnych celów: „Czas zakasać rękawy i walczyć o Ligę Mistrzów”.
Przed Rodrim jeszcze formalności – we wtorek rano przejdzie szczegółowe badania medyczne w ośrodku treningowym klubu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prezentacja nowego nabytku odbędzie się w środę o godzinie 13:00. Choć kibice z niecierpliwością wyczekują debiutu, pomocnik nie wystąpi w najbliższym meczu o Puchar Gampera przeciwko Al Ahly. Sztab szkoleniowy chce dać mu czas na aklimatyzację i pierwszy trening z nowymi kolegami, których dobrze zna z reprezentacji Hiszpanii. Transfer Rodriego to jasny sygnał – Barcelona zamierza w tym sezonie rzucić wyzwanie największym potęgom w Europie.



