
Undav ostro krytykuje kibiców za buczenie Sane: 'Jesteśmy jedną drużyną!'
Reprezentant Niemiec Deniz Undav mocno skrytykował kibiców, którzy wygwizdali Leroy Sane podczas wygranego 2:1 sparingu z Ghaną w Stuttgarcie. Mimo że skrzydłowy Bayernu Monachium dał kluczową asystę przy zwycięskiej bramce, jego wejście na boisko w 78. minucie w MHP Arena spotkało się z wrogim przyjęciem ze strony lokalnych fanów VfB Stuttgart. Incydent ten wywołał falę oburzenia w szatni Die Mannschaft, tuż przed przygotowaniami do Mundialu 2026.
Sane, który rozegrał swoje 74. spotkanie w barwach narodowych i ma na koncie 16 goli dla Niemiec, został zaszydzony przez kibiców rywali klubowych. Paradoksalnie, 30-letni zawodnik natychmiast udowodnił swoją wartość, asystując przy trafieniu Undava w 88. minucie. Strzelec zwycięskiego gola, wychwalany przez trybuny, nie krył rozczarowania zachowaniem publiki. W rozmowie z ARD stwierdził: 'Mam nadzieję i proszę każdego kibica, by nie buczał Leroy'ego ani żadnego innego gracza. Bez względu na to, co dany zawodnik zrobił czy jaki jest, trzeba stać za drużyną. Ważne, byśmy jako zespół zjednoczyli się z fanami. Mam nadzieję, że na kolejnym meczu i zwłaszcza na turnieju tak nie będzie. To wstyd, bo jesteśmy drużyną. Życzę, by kibice następnym razem wsparli Leroy'ego. On jest częścią nas tak samo jak każdy członek sztabu'.
Do chóru krytyków dołączyli bramkarz Alexander Nuebel, nazywając buczenie 'całkowitą bzdurą', oraz były reprezentant Bastian Schweinsteiger, który podkreślił: 'To bez sensu. Absolutnie nie służy to reprezentacji Niemiec, gdy nasi gracze są wygwizdywani'. Selekcjoner Julian Nagelsmann, ostrożny po wcześniejszych kontrowersjach z kibicami, dodał: 'Nie lubię, gdy nasi zawodnicy są buczeni. Jeśli noszą orła na piersi, powinniśmy ich wspierać. Buczenie przed pierwszym dotknięciem piłki nie jest fair'.
Niemcy, skupieni na Mundialu 2026 w grupie E z Curaçao, Wybrzeżem Kości Słoniowej i Ekwadorem, rozegrają ostatnie sparingi z Finlandią (31 maja) i USA (6 czerwca), by wzmocnić jedność zespołu przed wielkim turniejem. (GOAL.com)



