
Wielka bitwa o tron Realu Madryt: Riquelme rzuca wyzwanie Pérezowi z Haalandem i Kloppem w tle
Florentino Pérez, niekwestionowany władca Realu Madryt od 2009 roku, znalazł się w ogniu rywalizacji. Enrique Riquelme, 37-letni biznesmen stojący na czele grupy energetycznej Cox, oficjalnie potwierdził zamiar startu w nadchodzących wyborach na prezydenta „Królewskich”. To pierwsze tak poważne wyzwanie dla urzędującego sternika klubu, który od lat cieszy się ogromnym poparciem członków (socios).
Aby skutecznie rzucić rękawicę Pérezowi, Riquelme przygotował strategię opartą na dwóch gigantycznych nazwiskach, które mają porwać kibiców. Jak donosi „El Confidencial”, kandydat otwarcie celuje w transfer Erlinga Haalanda. Riquelme miał już nawiązać wstępny kontakt z otoczeniem gwiazdora Manchesteru City. Drugim asem w rękawie ma być Jürgen Klopp. Obecny szef pionu piłkarskiego w strukturach Red Bulla jest wymarzonym kandydatem na ławkę trenerską, co stanowiłoby sensacyjną alternatywę dla medialnych spekulacji łączących z powrotem do Madrytu José Mourinho.
Droga do fotela prezydenckiego nie jest jednak usłana różami. Kandydaci muszą spełnić rygorystyczne wymogi: posiadać 20-letni staż członkowski oraz przedstawić gwarancję finansową w wysokości 187 milionów euro, zabezpieczoną z majątku prywatnego. Termin składania formalnych zgłoszeń upływa 23 maja. Jeśli więcej niż jeden kandydat spełni te wymogi, o przyszłości Realu zadecydują socios w głosowaniu. Czy ambicje młodego biznesmena wystarczą, by przerwać wieloletnią erę Péreza, czy też „Królewscy” pozostaną pod dotychczasowym zarządem? Nadchodzące tygodnie będą kluczowe dla przyszłości jednego z największych klubów świata.



