
Wielka roszada w Szkocji: Derek McInnes wraca na Ibrox, by przejąć stery w Rangers
W szkockiej Premiership szykuje się trzęsienie ziemi. Jak donoszą media, w tym „The Scottish Sun”, Rangers FC są o krok od finalizacji głośnej zmiany na ławce trenerskiej. Nowym szkoleniowcem klubu z Glasgow ma zostać Derek McInnes, dotychczasowy menedżer Hearts, który zastąpi odchodzącego Danny’ego Rohla.
Niemiecki taktyk, Rohl, jest już jedną nogą w Red Bull Salzburg. Negocjacje między klubami weszły w decydującą fazę, a Rangers mają otrzymać siedmiocyfrową kwotę odstępnego za przedwczesne zerwanie kontraktu. Te środki pozwolą zarządowi z Ibrox na sprawne przeprowadzenie operacji „McInnes”. Rangers wynegocjowali już z Hearts pakiet kompensacyjny, wyceniany na wysoką sześciocyfrową sumę, co otwiera drogę do powrotu 54-latka do klubu, w którym w latach 1995–2000 z powodzeniem występował jako piłkarz.
Choć na giełdzie nazwisk pojawiali się Steven Gerrard czy Kevin Muscat, to właśnie McInnes od początku był głównym celem zarządu. Co ciekawe, formalności dopinane są w nietypowych okolicznościach – prezes Andrew Cavenagh, dyrektor Jim Gillespie oraz sam McInnes przebywają obecnie w Bostonie przy okazji meczu Szkocji z Haiti. Choć w 2017 roku McInnes odrzucił ofertę pracy w Rangers, pracując wówczas w Aberdeen, teraz wydaje się gotowy na jedno z najtrudniejszych wyzwań w europejskim futbolu. Oficjalne ogłoszenie roszady wydaje się być jedynie kwestią czasu, co zamknie burzliwy okres poszukiwań następcy Rohla.



