
Wielki powrót „The Special One”? Florentino Perez stawia wszystko na kartę Mourinho
Benfica oficjalnie potwierdziła, że Real Madryt wykazał zainteresowanie zatrudnieniem Jose Mourinho na stanowisku trenera. Informacja ta, przekazana do portugalskiej komisji papierów wartościowych (CMVM), jest ściśle powiązana z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi na Santiago Bernabeu. Obecny sternik „Królewskich”, Florentino Perez, chce uczynić Portugalczyka swoim głównym atutem w walce o reelekcję z Enrique Riquelme.
Sytuacja jest dynamiczna – Benfica jasno zadeklarowała, że nie puści swojego szkoleniowca za darmo. Aby doszło do transferu, musi zostać aktywowana klauzula odstępnego w wysokości 15 milionów euro, co odpowiada zarobkom Mourinho za ostatni rok jego kontraktu w Lizbonie. Ruch Pereza to klasyczna zagrywka wyborcza. Podczas gdy Riquelme obiecuje kibicom sprowadzenie gwiazd Manchesteru City, Erlinga Haalanda i Rodriego, Perez stawia na sprawdzoną markę. Kampania obecnego prezydenta wywołała spore kontrowersje, publikując nagranie wideo, na którym rzekomo Mourinho zgadza się na powrót. Jak się okazało, film został wygenerowany przez sztuczną inteligencję, a sam trener zdementował swój udział w nagraniu.
Mourinho, który prowadził Real w latach 2010–2013, zdobywając historyczne mistrzostwo La Liga, jest postrzegany przez Pereza jako człowiek zdolny do zaprowadzenia porządku w szatni po katastrofalnym, beztrofeowym sezonie. W Madrycie panuje przekonanie, że twarda ręka Portugalczyka to jedyny sposób na uzdrowienie atmosfery w zespole. Wybory odbędą się w najbliższą niedzielę, a ewentualne zwycięstwo Pereza może otworzyć drzwi do jednej z najbardziej sensacyjnych roszad trenerskich ostatnich lat.



