
Wijnaldum w Al-Ittihad: Złoty strzał czy tylko wypełnienie luki w składzie?
Transfer Georginio Wijnalduma do Al-Ittihad to jedna z najbardziej dyskusyjnych transakcji ostatniego okienka w Saudi Pro League. Holender, który po wygaśnięciu kontraktu z Al-Ettifaq przeniósł się do Dżuddy na zasadzie wolnego transferu, podzielił kibiców „Tygrysów”. Jedni widzą w nim brakujące ogniwo środka pola, inni traktują ten ruch jako desperackie uzupełnienie kadry.
Bilans 35-letniego pomocnika w Al-Ettifaq był imponujący – w 101 spotkaniach zdobył 38 bramek i zanotował 17 asyst. Ostatni sezon, z dorobkiem 16 goli i 7 asyst w lidze, był jego najlepszym okresem na Bliskim Wschodzie. Mimo to, wiek zawodnika budzi uzasadnione pytania o jego wydolność fizyczną w kontekście walki na wielu frontach. Al-Ittihad zabezpieczyło się jednak rocznym kontraktem, co minimalizuje ryzyko finansowe i pozwala uniknąć długoterminowych zobowiązań wobec gracza po trzydziestce.
Kluczem do oceny tego ruchu nie jest nazwisko, lecz rola taktyczna. Po wcześniejszym pozyskaniu Richarda Riosa z Benfiki, przyjście Wijnalduma wydaje się ruchem mającym dodać drużynie boiskowej inteligencji, spokoju i umiejętności płynnego przejścia między formacjami. Jeśli sztab szkoleniowy odpowiednio wykorzysta jego doświadczenie z Liverpoolu czy PSG, Holender może okazać się kluczowym elementem układanki. Jeśli jednak transfer był jedynie „łapaniem okazji” na rynku, Wijnaldum pozostanie tylko drogim dodatkiem do składu. Odpowiedź na pytanie, czy ten ruch był majstersztykiem, czy pomyłką, poznamy w trakcie nadchodzących, kluczowych meczów sezonu.



