
Yoro o kryzysie United: „Musimy spojrzeć prawdzie w oczy”
Leny Yoro nie traci wiary w Manchester United, choć początek sezonu jest dla drużyny wyjątkowo trudny. Obrońca przyznał, że piłkarze rozmawiali za zamkniętymi drzwiami o przyczynach słabszej formy i wzięli odpowiedzialność za poprawę sytuacji. Czerwone Diabły zanotowały najgorszy start sezonu od 1986 roku, a przed nimi ważny europejski mecz w Hiszpanii. Napięcie wokół Old Trafford wzrosło po frustrującym remisie z Tottenhamem, który grał w dziesiątkę.
– Mam wiarę w zespół i jestem przekonany, że w kolejnych meczach będziemy się poprawiać. Nie martwię się szczególnie. Każda drużyna może mieć trudności na początku sezonu. Jesteśmy gotowi, by się z nimi zmierzyć i dalej pracować – powiedział Yoro, cytowany przez „Mar cę”. Dodał, że zawodnicy odbyli szczere rozmowy i będą kontynuować ten proces: – Czasem trzeba powiedzieć, jak jest. Musimy zmierzyć się z rzeczywistością i się poprawić.
20-latek w ostatnich tygodniach występuje na prawej obronie, choć jego naturalną pozycją jest środek defensywy. Zapewnił, że jest gotowy grać tam, gdzie będzie potrzebny, i nie obawia się adaptacji. Podkreślił też, że wiele zawdzięcza Harry’emu Maguire’owi i Lisandro Martínezowi, którzy pomagają mu rozwijać się na treningach. Yoro zaznaczył, że czuje się zawodnikiem United od pierwszego dnia, ale nadal widzi przestrzeń do poprawy.
Przed starciem z Atlético Madryt Francuz nie przejmuje się presją ani atmosferą na stadionie rywala. Jak stwierdził, przygotuje się do tego spotkania tak samo jak do każdego innego.



